Home Ameryka PołudniowaPlaże Rio de Janeiro – Ipanema, Copacabana i Arpoador

Plaże Rio de Janeiro – Ipanema, Copacabana i Arpoador

przez Maria

Plaże Rio de Janeiro wygrywają wszystkie plebiscyty, mimo, że wszystkie piękne plaże są do siebie podobne. Kiedy dramatycznie oświetlone góry rzucają na cień na srebrne fale, chce się bić pokłony Matce Ziemi.

Widowiskowe położenie plaż podziwiałam z różnych perspektyw: wędrowałam brzegiem fal, podziwiałam ich fantazyjne łuki z powietrza i ze szczytów gór. Chciałabym pokazać Wam plaże Rio de Janeiro we wszystkich odsłonach, jakie miałam szczęście zobaczyć.

Słynne plaże łączą się ze sobą w jeden zachwycający pas: Leblon przechodzi w Ipanema, a Copacabana w Leme. Wszystkie plaże są podzielone na 12 sektorów, dzięki którym łatwo odgadnąć jakich miłośników przyciąga. Opowiem też o dziewczynie z Ipanema, jestem pewna, że każdy o niej słyszał.

Plaże Rio de Janeiro – przewodnik po najpiękniejszych plażach

Ipanema – ikona Rio de Janeiro

plaze w rio de janeiro ipanema 1

Legendarną plażę znajdziemy w eleganckiej dzielnicy Ipanema, tam gdzie narodziła się bossa nova – jeden z najbardziej rozpoznawalnych stylów muzyki brazylijskiej. Jej spokojne, leniwe brzmienie idealnie pasuje do atmosfery tej części Rio, pełnej kawiarni, butików i lekkiego, wakacyjnego rytmu. To właśnie tutaj powstała słynna „Dziewczyna z Ipanema”, a muzyka do dziś unosi się nad ulicami.

Plaża Ipanema ma około 2,6 kilometra długości i tworzy jeden ciąg piasku z eleganckim Leblonem. To jedna z najpiękniej położonych plaż Rio – z widokiem na charakterystyczne szczyty Dois Irmãos, które zamykają horyzont i nadają temu miejscu pocztówkowy wygląd. Wzdłuż plaży biegnie Avenida Vieira Souto, jedna z najbardziej prestiżowych ulic miasta.

plaze w rio de janeiro ipanema zachod slonca
plaze w rio de janeiro ipanema

Tak jak wszystkie plaże Rio, Ipanema jest podzielona na sektory zwane posto, czyli wieże ratowników. Każdy z nich ma swój własny klimat:

  • Posto 7 – najbliżej Arpoador, popularny wśród surferów.
  • Posto 8 – rozpoznawalny po tęczowych flagach, ulubione miejsce społeczności LGBT.
  • Posto 9 – najbardziej energetyczna część Ipanemy, pełna młodych ludzi, sportu i footvolley.
  • Posto 10 – spokojniejszy fragment, prowadzący w stronę Leblonu.

To właśnie tutaj najlepiej widać, jak różnorodne jest Rio – każdy znajdzie swój kawałek piasku, który pasuje do jego stylu.

Młodzież gra w Footvolley, kombinację siatkówki z piłką nożną, w której użycie rąk jest zabronione. Tę popularną grę uprawia się tu od lat 60 – tych XX wieku.

plaze w rio de janeiro ipanema lgbt

Plaża Leblon

plaze w rio de janeiro ipanema pilka

Ipanema płynnie przechodzi w Leblon, najbardziej elitarną część tej linii brzegowej. To ulubiona plaża bogaczy i celebrytów, choć każdy może swobodnie z niej korzystać. Mimo to widać, że ludzie czują się tu najlepiej w swoim środowisku i przestrzegają niepisanych zasad – jest spokojniej, bardziej lokalnie i mniej turystycznie.

Leblon słynie z życia nocnego, modnych klubów, świetnych restauracji i butików. To także najlepsze miejsce, by podziwiać Dois Irmãos. Na stokach góry widać favelę Vidigal, a poniżej – plażę o tej samej nazwie. Wspinaczka na szczyt Dois Irmãos liczy około 1,5 kilometra i bywa wymagająca, ale widok na Ipanemę wynagradza każdy krok.

leblon i ipanema plaze w rio de janeiro
plaze w rio de janeiro ipanema i leblon
rio-de-janeiro-favela-vidigal
plaze w rio de janeiro widok z Dois Irmaos

„The Girl from Ipanema” – historia, która rozsławiła plażę

dzielnica ipanema rio de janeiro

Trudno mówić o Ipanemie i Leblonie, nie wspominając o historii, która rozsławiła tę część Rio na cały świat. To właśnie tutaj, w małym barze na rogu, narodziła się jedna z najsłynniejszych melodii XX wieku – „The Girl from Ipanema”. Piosenka, która stała się symbolem bossa novy i drugim, nieoficjalnym hymnem Brazylii.

Tom Jobim codziennie obserwował piękną dziewczynę przechodzącą obok baru Veloso. Miała zielone oczy, długie falujące włosy i poruszała się z takim wdziękiem, że – jak pisał później – „wszyscy wstrzymywali oddech, kiedy mijała”. Miała wtedy zaledwie 17 lat i nie zdawała sobie sprawy, że jej codzienny spacer po papierosy dla mamy stanie się inspiracją dla światowego hitu.

Jobim nazwał ruch jej bioder „czystą poezją”. Uśmiechała się, ale nie widziała zakochanego spojrzenia kompozytora. On zaś nie miał odwagi powiedzieć jej, co czuje. W 1962 roku napisał muzykę, a poeta Vinicius de Moraes stworzył słowa, w których uchwycił cały wdzięk dziewczyny i niespełnione westchnienie o miłości.

Rok później, w nowojorskim studiu, wydarzyło się coś, co zmieniło historię muzyki. Astrud Gilberto – żona João Gilberto – weszła do studia, gdy jej mąż i Tom Jobim nagrywali płytę ze Stanem Getzem. Wpadli na pomysł, by zaśpiewała wersję po angielsku. Jej delikatny, lekko nieśmiały głos sprawił, że piosenka stała się światowym przebojem. W 1965 roku zdobyła nagrodę Grammy, a po „Yesterday” Beatlesów jest jedną z najczęściej odtwarzanych melodii w historii.

Hit zapisany na serwetce

restauracja garota de ipanema rio de janeiro

Najlepsze pomysły rodzą się znienacka. Jobim i Moraes zapisali pierwsze wersy piosenki na serwetce właśnie tutaj – w barze Veloso, który dziś nosi nazwę Garota de Ipanema. To miejsce stało się kultowe, a wnętrze pełne jest zdjęć, nut i pamiątek z czasów narodzin bossa novy.

Twoje zdjęcia z restauracji idealnie oddają klimat tego miejsca: drewniane stoły, stare fotografie, nuty na ścianach, atmosfera, która zatrzymała się w latach 60.

Kiedy piosenka zdobyła popularność, wszyscy chcieli wiedzieć, kim jest dziewczyna z tekstu. Helo Pinheiro była zaskoczona, gdy dowiedziała się, że chodzi właśnie o nią. Nagle stała się rozpoznawalna, ale jej ojciec i narzeczony nie pozwolili jej wykorzystać sławy. Dopiero po latach, gdy wychowała czwórkę dzieci, otworzyła własną agencję modelek i sieć butików Garota de Ipanema.

W 2016 roku, podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio, Helo niosła znicz olimpijski – symboliczny moment dla kobiety, która nieświadomie stała się ikoną brazylijskiej kultury.

Garota de Ipanema – restauracja z duszą

dziewczyna z ipanema restauracja

Restauracja Garota de Ipanema do dziś przyciąga fanów bossa novy. Wnętrze ozdobione jest pamiątkami z czasów Jobima i Moraesa, a kelnerzy serwują klasyczne brazylijskie dania. Zamówiliśmy półmisek ryby z warzywami i ryżem z brokułami – porcje są ogromne, więc jedno danie spokojnie wystarcza dla dwóch osób.

Wielu gości wybiera steki, które trafiają na stoliki na małych grillach, a cienkie plasterki mięsa smaży się samodzielnie. To proste, lokalne i bardzo brazylijskie doświadczenie.

A wieczorem, w klimatycznym lokalu naprzeciwko, można posłuchać bossa novy na żywo. To jedno z tych przeżyć, które zostają w pamięci na długo.

bossa nova ipanema

Zobacz również – Chrystus Odkupiciel w Rio de Janeiro – jak dostać się na Corcovado,

Sugarloaf Mountain w Rio de Janeiro, oraz Santa Teresa w Rio de Janeiro – atrakcje i punkty widokowe

Plaża Arpoador

plaze w rio de janeiro arpoador sunset

Plaża Arpoador jest naturalnym przedłużeniem Ipanemy i jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w całym Rio. To niewielki odcinek piasku i skał, który wyznacza granicę między Ipanemą a Copacabaną. Właśnie tutaj znajduje się Pedra do Arpoador – skalny cypel wystający w ocean, na który o zachodzie słońca wspinają się tłumy mieszkańców i turystów.

Widok ze szczytu jest jednym z najpiękniejszych w Rio: panorama Ipanemy zamknięta szczytami Dois Irmãos, fale rozbijające się o skały i złote światło, które sprawia, że całe miasto wygląda jak z filmu. To jedyne miejsce w Rio, gdzie ludzie naprawdę klaszczą naturze – kiedy słońce znika za horyzontem, na skale rozlega się spontaniczna owacja.

Tuż obok znajduje się niewielki park Girl from Ipanema, który przypomina o muzycznej historii tej części miasta. To spokojne miejsce na krótki spacer, zanim wejdzie się na skałę lub ruszy dalej w stronę Copacabany.

Arpoador słynie także z surfingu. Latem i zimą fale są tu na tyle dobre, że na wodzie zawsze widać surferów, a na brzegu – rybaków sprzedających świeżo złowione ryby. To jedno z tych miejsc, gdzie Rio pokazuje swoje najbardziej autentyczne oblicze: sport, ocean, muzyka i codzienne życie spotykają się w jednym punkcie

plaze w rio de janeiro arpoador
plaze w rio de janeiro arpoador.rock2
plaze w rio de janeiro arpoador.rock4
plaze w rio de janeiro arpoador.rock3
plaze w rio de janeiro sunset. arpador
plaze w rio de janeiro plaza arpoador.2

Copacabana – najbardziej rozpoznawalna plaża Rio de Janeiro

plaza-copacabana-z-Sugarloaf-Mountain-Rio-de-Janeiro

Plaża Copacabana zaczyna się dramatycznym skrętem tuż za Pedra do Arpoador. Na samym skraju, w niewielkim łuku, mieści się Praia do Diablo – mała, surowa plaża, która wygląda jak ukryty fragment wybrzeża, choć znajduje się tuż obok najbardziej znanego odcinka Rio.

Copacabana leży w jednej z najgęściej zaludnionych dzielnic miasta – mieszka tu około 400 tysięcy osób. To właśnie stąd odpalane są słynne sylwestrowe fajerwerki, które przyciągają nawet 2 miliony ludzi. Ocean rozświetlony tysiącami świateł, muzyka i białe stroje Brazylijczyków tworzą widowisko, które trudno porównać z czymkolwiek innym.

Plaża ciągnie się przez ponad 4 kilometry, aż do wzgórza Leme, położonego blisko Głowy Cukru. To długi, szeroki pas piasku, przy którym biegnie słynna promenada Avenida Atlântica z charakterystycznym czarno‑białym wzorem fal.

cpopa

Historia dzielnicy Copacabana

Historia Copacabany jest pełna anegdot, a jedna z nich stała się niemal legendą. Pod koniec sierpnia 1858 roku na plaży pojawiły się dwa wieloryby. Wzbudziły tak wielkie zainteresowanie, że na miejsce przybywały setki ludzi – pieszo, konno, w powozach. Nawet cesarz Pedro II chciał je zobaczyć. Gdy dotarł, wieloryby już odpłynęły, ale skoro wszyscy byli na plaży… zostali i bawili się przez trzy dni.

Mówi się, że właśnie wtedy narodziła się brazylijska tradycja plażowania na Copacabanie.

Nazwa dzielnicy pochodzi od repliki cudownego obrazu Matki Boskiej z Copacabana w Boliwii, która wisi w kaplicy przy Posto 6. To tu zaczęła się historia miejsca, które z czasem stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów Rio.

Początkowo mieszkali tu tylko biedni rybacy w skromnych chatach. Dopiero po epidemii żółtej febry, gdy ludzie zaczęli szukać świeżego powietrza i morskiej bryzy, Copacabana zaczęła się rozwijać. Budowa tuneli umożliwiła dojazd tramwajem, a w ciągu zaledwie kilku dekad okolica zmieniła się w kulturalne centrum Rio de Janeiro.

plaze w rio de janeiro copacabana 2
plaze w rio de janeiro copacabana widok
plaze w rio de janeiro copacabana skoki na fale
plaze w rio de janeiro copacabana dziewczyna

Podglądaliśmy wspaniałą zabawę z falami, ludzie czekali aż się pojawi i pozwalali jej się porwać.

plaze w rio de janeiro copacabana plywanie

Leme – spokojny koniec Copacabany

plaze w rio de janeiro copacabana i leme

Tak jak plaża Ipanema dzieli piaski z Leblon, tak Copacabana przechodzi gładko w plażę Leme. Tu znajduje się posto 1, początek tego niesamowitego ciągu plaż. Jest spokojniej, dlatego miejsce to wybierają rodziny z dziećmi i starsi mieszkańcy, którzy szukają odpoczynku od intensywnego rytmu Copacabany.

Morro do Leme to piękne wzgórze, na którym stoi fort z widokiem na całą plażę. Za wzgórzem leży Praia Vermelha, o której już pisałaś, a także wejście na Głowę Cukru.

Przy plaży Copacabana biegnie Avenida Atlântica, z luksusowymi hotelami i drogimi restauracjami, które tworzą charakterystyczną linię tej części Rio.

Za wzgórzem leży piękna Praia Vermelha, o której już pisałam, a także wejście na Głowę Cukru.

plaze w rio de janeiro leme beach 1 1
plaze w rio de janeiro copacabana boisko 1

Luksusowy hotel Copacabana Palace z 1923 roku gościł znane osobistości z całego świata. Jest uznany za najwspanialszy budynek art deco w Ameryce Południowej.

Belmond Hotel plaze w rio de janeiro 1

Avenida Atlantica – główna ulica wzdłuż plaży Copacabana – oddziela od hoteli i apartamentowców.

plaze w rio de janeiro copacabana promenada 1

Promenada jest wyłożona mozaikowymi falami z bazaltu i wapienia i rozciąga się na całą długość plaży. Deptak w Ipanema ma zupełnie inny wzór.

Truskawkowa caipirinha

caipirinha rio de janeiro 1

Caipirinha ( cajpirinia) jest najpopularniejszym alkoholowym drinkiem w Brazylii. Jest bardzo łatwy do zrobienia, wystarczy pokroić limonki na ćwiartki i utłuc je z odrobiną cukru, dodać pokruszony lód i rum cachaça.

Przepis na truskawkową caipirinhę

  • 150 g truskawek
  • 90 ml cachaça
  • 1 łyżka cukru
  • Garść pokruszonego lodu
  • Umyte truskawki z cukrem zmiksować niezbyt dokładnie. Dodać lód i cachaça, a potem lekko wymieszać.

Mniej znane plaże Rio de Janeiro

Oprócz najbardziej rozpoznawalnych plaż Rio de Janeiro, istnieją niezliczone miejsca do opalania się i surfowania. Niektóre plaże pojawiają się tylko podczas odpływu, do innych trudno jest się dostać, ale w nagrodę można upajać się dziką przyrodą i spokojem.

Pedra da Gavea

plaze w rio de janeiro Pedra da Gavea

Ta piękna i tajemnicza góra pojawiała się już w poprzednich wpisach, bo jest największym monolitem na świecie wystającym z oceanu. Na jej zboczach leży największa favela Rio – Rocinha.

Pedra da Gávea wznosi się na wysokość 844 metrów, a wędrówka na szczyt trwa około 7 godzin i prowadzi przez Park Narodowy Tijuca, który jest największym miejskim lasem na świecie. Widoki ze szczytu są warte każdego wysiłku.

Między Pedra da Gávea a szczytami Dois Irmãos leży plaża São Conrado – szeroka, wietrzna i idealna dla paralotniarzy, którzy lądują tuż przy oceanie.

Plaża Joatinga

plaze w rio de janeiro joatinga

To urocza i niewielka plaża, dostępna tylko podczas odpływu. Kiedy nadchodzi przypływ, piasek znika, a Joatinga zamienia się w skalną zatoczkę. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Rio, ukryte między klifami i luksusowymi rezydencjami.

Barra da Tijuca

plaze w rio de janeiro Tijuca 1

Dzielnica Barra da Tijuca ma przydomek „nowe Rio”, bo powstała zaledwie 30 lat temu. Połączone ze sobą jeziora otaczają wysokie wieżowce, a wzdłuż Oceanu Atlantyckiego ciągnie się najdłuższa plaża Rio – aż 18 kilometrów. To raj dla surferów, biegaczy i wszystkich, którzy lubią szerokie, otwarte przestrzenie.

rio de janeiro barra do tjcauu
Barra da Tijuca plaze w rio de janeiro.3 1
plaze w rio de janeiro w lotu 1 1
Barra da Tijuca plaze w rio de janeiro.2 1

Recreio dos Bandeirantes i Pedra do Pontal

plaze w rio de janeiro Pedra do Pontal 1

Przed nami wyrasta z oceanu Pedra do Pontal, którą łączy z lądem pas piaszczystej plaży,

Dwa malownicze łuki to Praia (plaża) do Recreio i Praia (plaża) da Macumba.

Pedra do Pontal plaze w rio de janeiro

Plaża Macumba

plaze w rio de janeiro 1

Macumba oferuje jedne z najlepszych fal w Rio. To plaża, na której surfing trwa od świtu do zmierzchu, a atmosfera jest swobodna i bardzo lokalna.

Plaża Prainha

plaze w rio de janeiro prainha beach 1

Położona między dwoma wzgórzami i otoczona lasem Prainha jest jednym z najdzikszych zakątków Rio. To idealne miejsce dla osób szukających natury i odosobnienia. Niestety nie dociera tu komunikacja miejska, ale może właśnie dlatego zachowała swój dziewiczy charakter.

Praktyczne informacje o plażach Rio de Janeiro

Po kilku dniach spacerów i obserwacji zebrałam wszystko, co sama chciałabym wiedzieć przed pierwszą wizytą na plażach Rio. To krótkie, konkretne wskazówki, które naprawdę się przydają.

Gdzie leżą najważniejsze plaże Rio de Janeiro

Ipanema, Leblon, Copacabana i Leme tworzą jeden ciąg piasku w południowej części Rio, w dzielnicach Zona Sul. Wszystko jest tu blisko: Arpoador łączy Ipanemę z Copacabaną, a Leme zamyka całą linię brzegową u stóp wzgórza. Dalej, w stronę zachodu, zaczynają się plaże São Conrado, Barra da Tijuca, Recreio, Macumba i Prainha — bardziej dzikie, rozległe i mniej turystyczne.

Jak dojechać na plaże

Metro to najwygodniejszy sposób, żeby dotrzeć do Ipanemy, Leblonu i Copacabany. Stacje znajdują się kilka minut od plaży i są bezpieczne. Do plaż zachodnich najlepiej dojechać Uberem — komunikacja miejska jest wolna, a odcinki długie. Do Joatingi ostatni fragment prowadzi pieszo, bo droga kończy się przed klifem.

Kiedy plaże są najpiękniejsze

Najlepsze światło jest rano i późnym popołudniem. Wczesne godziny są spokojniejsze, a ocean ma wtedy najładniejszy kolor. Złota godzina na Ipanemie i Arpoadorze to spektakl sam w sobie — fale, światło i sylwetki Dois Irmãos tworzą widok, który trudno zapomnieć. W weekendy plaże tętnią życiem, a zimą jest mniej upałów, choć woda bywa chłodniejsza.

Bezpieczeństwo na plażach

Rio ma swoje zasady i warto je znać. Na plażę najlepiej zabierać tylko to, co naprawdę potrzebne. Telefon trzymaj w ręku lub w etui na szyi, a rzeczy nie zostawiaj bez opieki. Najbezpieczniej jest w pobliżu posto, gdzie są ratownicy i więcej ludzi. Po zmroku plaże pustoszeją i lepiej ich wtedy unikać. Woda potrafi być zdradliwa — prądy są silne, szczególnie na Copacabanie i Ipanemie.

Wejście do oceanu — co warto wiedzieć

Ocean w Rio jest piękny, ale potrafi zaskoczyć. Fale są mocne, a prądy potrafią wciągać w głąb. Najlepiej kąpać się tam, gdzie robią to miejscowi, i zawsze blisko posto. Gdy na plaży powiewa czerwona flaga, lepiej zostać na brzegu. Najspokojniej jest rano, zanim wiatr zacznie podnosić fale.

Jak działają posto

Posto to wieże ratowników rozmieszczone co kilkaset metrów. Każdy odcinek plaży ma swój charakter — jedne są bardziej rodzinne, inne sportowe, a jeszcze inne słyną z muzyki i tęczowych flag. To dobry punkt orientacyjny i najbezpieczniejsze miejsce do kąpieli.

Co zabrać na plażę

W Rio wszystko działa prosto: krem z filtrem, woda, pareo, klapki i okulary przeciwsłoneczne w zupełności wystarczą. Parasole i leżaki wypożycza się na miejscu, a sprzedawcy przechodzą między ręcznikami z zimną wodą, acai, serkiem coalho i świeżymi owocami. Plaża żyje własnym rytmem i nie trzeba wiele, żeby poczuć się jej częścią.

Kilka słów na zakończenie

Prawda, że może się zakręcić w głowie od błękitów tych wszystkich plaż? Nie wymieniłam wszystkich, bo obawiam się, że to niemożliwe dla kogoś, kto nie mieszka w Rio od urodzenia. Należę do plażowych spacerowiczów i cały czas przeznaczyłam na obserwacje i zachwyty.

Nie wiem, co zrobiło na mnie większe wrażenie: plaże, Głowa Cukru, Pomnik Chrystusa Odkupiciela czy dzielnica Santa Teresa. Ze wszystkich plaż najbardziej zapadła mi w duszę Ipanema – światło igrające z falami i nieziemska atmosfera złotej godziny. A do tego ta piękna piosenka, nierozłącznie związana z tym miejscem.

Ciekawa jestem, który widoczek Wam najbardziej się spodobał.

Może Ci się spodobać

35 komentarzy

Anonim -

Z najdziksza przyjemnoscia wysluchalam po raz nie-wiem-ktory tej wyjatkowo rozkosznie leniwej ociekajacej spoconym seksem bossanovy. Nastroila mnie do wedrowek po kolejnych plazach Rio. Widoki bylyby jeszcze piekniejsze bez tych tlumow ludzi, ludzie przeszkadzaja w kontemplowaniu piekna natury, ludzie niszcza nature, sa niepotrzebni. I te straszne wiezowce na plazach, to powinno byc zabronione. Dobrze, ze mozna patrzec w strone morza, nie widziec ludzi i tej zabudowy. Ogolnie jednak to bardzo malowniczo polozone miasto, trzeba mu to oddac. Dla mnie najpiekniejsza jest plaza Prainha, tam moglabym odpoczywac z dala od zgielku.

odpowiedz
Anonim -

To ja, Anna Pantera.

odpowiedz
Maria -

Jaki cudny opis nastroju piosenki: „rozkosznie leniwej ociekającej spoconym seksem bossanovy” i dziękuję Ci za niego:) Jeszcze szklaneczka z caipirinią i można się wczuwać. Pantero, na plażach nie było turystów, tylko sami Carioka, wyobrażam sobie co się działo wcześniej. Pas piasku jest tak szeroki, a budynki oddzielone jeszcze deptakiem i ulicą, że naprawdę znikają kiedy się stoi na brzegu. Mam nadzieję, ze trochę świeżej bryzy poleciało do Ciebie. Plaża Phainha jest trudno dostępna, dlatego taka cudowna, ale niestety widziałam ją tylko z góry. Tak bym chciała wrócić i dokończyć zachwycanie się. Pozdrawiam:)

odpowiedz
Olga Jawor -

Och! Naprawdę warto oglądać Wasze zdjęcia i czytać tekst podczas słuchania obu tych piosenek. Słucham i cała jestem w brazylijskim cieple i nastroju. Ogarnia mnie spokój, otula usmiech rozmarzenia i oderwania od wszystkiego, co zbędne i męczące. Nogi same podrygują w rytm Copacabany i wyobrażam sobie jak bosa, radosna, wolna i szczęsliwa przechadzam się plażą w Ipanema. Oczywiscie szczuplejsza o 15 kilo a młodsza o 20 lat! :-) W powiewnej, wielobarwnej sukience. Z rozwianymi włosami. Z lekkością i swobodą. Bez żadnych lękó i uprzedzeń. W jakimś cudownym bezczasie…Ech! Oczywiście znałam obie te piosenki. A szczególnie podobała mi sie zawsze ta w o dziewczynie z Ipanema. Słyszałam ja w róznych wykonaniach i róznych językach. Cudna jest! Ciekawe, czy ktos napisał do niej polskie słowa. Musze poszukać i sobie zaśpiewać (albo i sama coś sklecic na poczekaniu), bo tak mam, że jakaś melodia mnie zaczaruje, to musze ją sobie wciąz spiewać, nawet w myślach, aż mi czar przejdzie!:-)
A zdjecia zapieraja dech! Szczególnie to pierwsze. Aż łży pojawiaja sie pod powiekami, bo brakuje słów dla opisania zachwytu!
Dziękuję za tą ucztę dla oczu i uszu, Marylko! Gorące uściski zasyłam Ci o chłodnym poranku!:-)***

odpowiedz
Maria -

Jest tak gorąco, ze leniwe nutki bardzo odpowiadają rytmowi fal. Posłuchałam polskiej wersji, a potem w wykonaniu Franka Sinatry( ulubiona wersja Helo) i chociaż ktoś naprawdę zgrabnie dobrał słowa, to czegoś brakuje. Ale Ty na pewno świetnie byś to zaśpiewała, a może sama napiszesz słowa? Ja też nie mogę przepędzić z głowy niektórych melodii, a ponieważ ostatnio zajmowałam się plażami, to mi teraz towarzyszą:) Olu, jak się przechadza boso po takiej plaży, to nie ma lat ani kilogramów, wiatr wszystko zabiera. Ja wariuję w takich momentach, patrzeć, czy robić zdjęcia? chwila szybko mija, a chciałabym ją zapamiętać na resztę życia. Największy dylemat miałam w helikopterze. z prawdziwą przyjemnością podzieliłam się z tobą Olu, pozdrawiam serdecznie:)

odpowiedz
Olga Jawor -

Masz rację. Jak sie chodzi boso po plaży, to nie czuje sie żadnych zbędnych kilogramów i lat. Tylko wiatr we włosach, tylko radośc, szczęście i chęc by ta wędrówka mogłą trwać bez konca. Doznawałam kiedys takich uczuc nad polskim morzem, doznawałam nad oceanem w AU. To jest oczyszczająca, lecząca ducha magia. Tesknię za czyms takim….Czasem czegos podobnego doznaję wędrując po łąkach. Ale ostatnio, gdy tak wędrowałam w poszukiwaniu dziurawca, usłyszałam gdzies bardzo blisko chrzakanie dzika. Ależ sie wystraszyłam! Poleciałam do domu na łeb na szyję!:-)))

odpowiedz
Maria -

Znam to Olu, tak działa natura, mogę to poczuć nawet wtedy jak pracuję w ogrodzie. Już byłam skłonna przyznać, że spacer po plaży jest bezpieczniejszy niż po łące czy lesie, a wtedy przypomniały mi się rekiny:) Dobrze, że uciekłaś, tylko czy zdążyłaś nazbierać dziurawca?

odpowiedz
Olga Jawor -

Zdążyłam, tyle, że nie tak dużo jak chciałam. Ale wystarczy nam i to!:-))

Maria -

Cale szczescie😃

Olga Jawor -

Znalazłam „Dziewczynę z Ipanemy” po polsku!:-)) Całkiem nieźle to brzmi moim zdaniem. Podsyłam Ci linka, gdybyś chciała też posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=dJyMNv3NcyM
(Mam też wrażenie, że kiedyś słyszałam to z tekstem W.Młynarskiego, ale na razie nie znalazłam)

odpowiedz
Mokka -

Mario, plaże są piękne, ale podobnie jak Ty wolę po nich spacerować o zachodzie słońca, niż wylegiwać się na gorącym piasku. Krajobrazy na zdjeciach zapierają dech w piersiach i nie dziwię się, że chłonęłaś każdą chwilę. Brazylijskie rytmy rozleniwiają i przebija przez nie nostalgia. Pewnie z powodu niespełnionej miłości, która zaowocowała przebojem. Wspaniale było pomarzyć o dalekich podróżach w Twoim towarzystwie. Pozdrawiam ciepło!

odpowiedz
Maria -

Właśnie tak lubię – iść bez końca brzegiem i pozwalać oblewać się falom, a zachód słońca w takim miejscu jest o oczek bardziej spektakularny, może dlatego, że działa magia Rio? Uwielbiam stolice Ameryki Południowej, tak jak się spodziewałam położenie Rio jest najbardziej spektakularne. Pozdrawiam ciepło Martusiu:)

odpowiedz
Anna -

Plaże brazylijskie są piękne i bardzo szerokie. Te w Rio de Janeiro są bardzo tłoczne. Zdecydowanie polecam plaże Jericoacoara. Spokój i przestrzeń.

odpowiedz
Maria -

Nie są teraz zatłoczone, kiedy nie docierają turyści. Nawet nie słyszałam o takiej plaży, trzeba będzie wrócić:)

odpowiedz
Irena- Hooltaye w podróży -

Cudowne plaże, nie jestem plażowiczką, ale spacer o złotej godzinie by mi odebrał dech w piersiach.
Kocham spacery po plaży.
Nie potrafię powiedzieć, która plaża mnie zachwyciła, wszystkie, bo każda ma coś innego ma w sobie.
Do tego jeszcze ta cudowna muzyka. Tylko zapomnieć się i zachwycać.
Magicznie :-)

odpowiedz
Maria -

Ja też nigdy nie leżę na plaży, uwielbiam wędrować, najchętniej rano albo wieczorem, jak słońce nie pali. To prawda, każda ma w sobie coś nadzwyczajnego, chociażby położenie:)

odpowiedz
Iwona Banach -

Jestem bardzo niemuzykalna i antyplażowa, to takie zboczenia, ale cóż robić, dużo jednak czytałam o tych regionach Brazylii o o jej niezwykłym klimacie, kiedyś też tłumaczyłam reportaż z francuskiego Maufrais „Zielone Piekło” trzeba powiedzieć, że to miejsce i piękne i kuszące ale i niebezpieczne z wielu powodów, oczywiście, gdybym miała okazję zobaczyć to byłabym zachwycona, ale jakoś specjalnie nie tęsknię, za to zdjęcia macie niezwykłe. naprawdę, piękne i poruszające.

odpowiedz
Maria -

Okazuje się, że prawie żadna z nas nie jest plażowiczką, dobrze, bo po co siebie zasuszać. Ja też przez długi czas byłam przekonana, że jest szalenie niebezpiecznie, ale okazało się, że tak nie jest. Trzeba po prostu omijać niebezpieczne zaułki, ale nawet wyprawa do favel z przewodnikiem jest bezpieczna. Policja pilnuje porządku w miejscach odosobnionych, punktach widokowych, było bardzo miło i cieszę się, że się odwazyliśmy.

odpowiedz
Ania -

Mario pięknie tam mielsicie. Plaże plażami bo ja nie plażowicz jestem, nogi same mi idą, a głową i oczy każą zdjęcia robic, także plaża to tak na jeden dzień :) ale mieksca i widoki jakie tam są, powalaj mnie… Może kiedyś i ja tam dotrę :)

odpowiedz
Maria -

Witaj kolejna nie- plażowiczko:) I ja bym szła bez końca i fotografowała każda falę. Nie ogladaliśmy ich w jeden dzień, jednago dnia rankiem, innego wycieczka wieczorem, a także z góry. Aniu zapewniam Cię, że warto, miasto rzuca na kolana:)

odpowiedz
Anonim -

Wspaniałe miejsce, przepiękne plaże, niesamowity, gorący klimat… po prostu cudnie. A i historia utworu niesamowita :))
Pozdrawiam ciepło, Agness:)

odpowiedz
Maria -

Tak, mnie też się bardzo spodobała historia tej piosenki. Dziękuję i pozdrawiam:)

odpowiedz
Ania -

Wspaniałe plaże i cudowne historie, a ja przez kolejnych kilka dni będę nucić …“Dziewczyna z Ipanema” ;-)

odpowiedz
Maria -

Dziękuję:) Dobrze wiedzieć jaką ma historię ta cudna bossa nova, pozdrawiam:)

odpowiedz
Bernadeta -

Jestem zachwycona twoimi zdjęciami i tyloma ciekawymi informacjami ze przeczytałam go z czysta przyjemnością. Świetny przewodnik. A piosenkę znam, uwielbiam i nie miałam pojęcia o jej historii powstania.

odpowiedz
Maria -

To się bardzo cieszę, że ta fajna historia poszła dalej. Dziękuję bardzo za miłe słowa i pozdrawiam:)

odpowiedz
Viola z MBJ -

Jakże miło mi się zwiedzało te cudowne okolice przy dźwiękach bossa novy , niemal jakbym tam była z Wami. Rio to wspaniale miejsce ale także budzi wiele kontrowersji przez wyraźny podział klasowy społeczeństwa. Tylko czy nie wszędzie tak właśnie jest? Z wielka chęcią zajrzałaby w każdy zakątek i oczywiście podziwiała te słynne zachody słońca.

odpowiedz
Maria -

Myślę, że masz rację i takie podziały są wszędzie, mniej lub bardziej widoczne. Ale krajobraz i plaże są dla wszystkich, a najbiedniejsi mają najlepsze widoki z wysokości swoich faveli:)

odpowiedz
Kasia Ula Franiszyn Luciano -

Wydaje mi się że powinnaś pisać w przewodniki kropka co jedno zdjęcie to lepsze fantastyczne album z tego by powstał. Dałabym wszystko żeby w tym momencie się tam znaleźć chociaż na jedną malutką chwilę. Pozytywnie zazdroszczę że mogłaś smakować dotykać i wąchać takich miejsc Wiele z nich poznaje się właśnie zapachem. Dźwięki muszą być niesamowite!

odpowiedz
Maria -

Dziękuję, to bardzo fajnie, że zdjęcia Ci się podobają i tak miło odebrałaś moje wysiłki. Przewodniki muszą mieć nudne wskazówki, które się przecież tak często zmieniają i można je znalezc w sieci, ja wolę opowiadać:)

odpowiedz
Małgosia z Akacjowego Bloga -

Marylko mam wrażenie, że język portugalski jest stworzony do piosenek w stylu bossa novy. Nie wspomnę o fado i podobnych klimatach. Z przyjemnością dowiedziałam się o historii dziewczyny z Ipanemy. To co podoba mi się w Rio, że nie ma prywatnych plaż. Wszyscy mają dostęp i na plaży wszyscy są „równi”, z faweli czy nie. Wieczorem ściągają tam szkółki piłkarskie, bo przecież piłka nożna jest dla nich jak religia. Piękna złota godzina oddana na zdjęciach :)

odpowiedz
Maria -

Nie mogłam uwierzyć, że stoję na słynnej plaży, wszystko było niezwykłe, a złota godzina to jedno z najpiękniejszych wspomnień. było magicznie. Fawele mają najlepsze widoki, a chociaż dostęp jest dla wszystkich, to zauważyłam, że każdy ma swoje ulubione miejsce, gdzie czuje się naprawdę u siebie. „Dziewczyna z Ipanema” zawsze mi się podobała:)

odpowiedz
Małgosia z Akacjowego Bloga -

Marylko tak właśnie, te miejsca są jakby nieoficjalnie przypisane. Poza tym dopóki tam nie dotarłam, nie zdawałam sobie sprawy, że kąpiel na tych plażach jest prawie niemożliwa. teraz już wiem.

odpowiedz
Maria -

Można się ścigać z falami, wskakiwać i dawać się porwać, ale pływać, to już nie bardzo:)

odpowiedz

Zostaw komentarz