Mystic Falls z „Pamiętników wampirów” naprawdę istnieje – ale nie w Virginii, tylko w stanie Georgia. To serialowe miasteczko, które pokochały miliony fanów, możesz odwiedzić osobiście. W rzeczywistości zdjęcia do serialu kręcono w Covington – uroczym południowym miasteczku, które na ekranie stało się Mystic Falls i było tłem nie tylko dla „The Vampire Diaries”, ale też innych znanych produkcji filmowych.
Zabiorę Cię na spacer ulicami Mystic Falls: pokażę dom Eleny Gilbert, posiadłość rodziny Lockwoodów i Mystic Grill – bar, w którym jadały wampiry. Nawet jeśli nie jesteś fanem serialu, Covington i jego domy z werandami zachwycą Cię południowym klimatem i architekturą sprzed dwóch wieków. Filmowa fikcja jest tu tylko miłym dodatkiem – magia Południa broni się sama.
Zapraszam Cię do świata serialowych i filmowych lokalizacji. Wieża zegarowa kojarzy się z „Pamiętnikami wampirów”, a pięknie zachowane przedwojenne posiadłości były tłem dla ponad 100 produkcji kinowych i telewizyjnych.
SPIS TREŚCI
Gdzie jest Mystic Falls z Pamiętników wampirów

Mystic Falls to fikcyjne miasteczko stworzone na potrzeby serialu, ale jego ekranowym odpowiednikiem jest Covington w stanie Georgia, położone około 60 km od Atlanty.
To właśnie tam kręcono większość scen miejskich – wykorzystując prawdziwe ulice, rynek i zabytkową zabudowę. Dzięki temu serialowe Mystic Falls wygląda tak autentycznie: Covington nie jest dekoracją filmową, tylko realnym południowym miasteczkiem, które „zagrało” w produkcji swoją własną architekturą i klimatem.

Wiktoriański sąd to wieża znana z „The Vampire Diaries” w fikcyjnym Mystic Falls.


Najważniejsze miejsca z serialu „Pamiętniki wampirów”
W Covington wiele miejsc wygląda dokładnie tak jak na ekranie, dlatego fani serialu bez trudu rozpoznają tu charakterystyczne domy, ulice i budynki. Poniżej znajdziesz lokalizacje, które najczęściej pojawiały się w „Pamiętnikach wampirów” i które możesz zobaczyć podczas spaceru po miasteczku.
Mystic Grill – ulubiony bar Eleny i Damona

W miasteczku Mystic Falls istniał ulubiony bar wszystkich nadprzyrodzonych stworzeń. Fani tak często fotografowali się na tle tabliczki „Mystic Grill”, aż ktoś przedsiębiorczy otworzył pod tym szyldem prawdziwą restaurację.
Mystic Grill z widokiem na Covington Square na jakiś czas zamienił się na Sullivan’s, restaurację Dany Sue z filmu „Słodkie magnolie”. Zobacz to wszystko na filmie, który zmontowałam po kolejnym spacerze po Mystic Falls.


Muzeum kostiumów filmowych





W budynku Mystic Grill znajdziecie małe muzeum kostiumów filmowych i sklep z pamiątkami. To świetne miejsce na start zwiedzania – tam właśnie można dostać mapę z zaznaczonymi kultowymi miejscami do zobaczenia. Warto zajrzeć choćby po to, żeby zobaczyć oryginalne kostiumy z planu i poczuć klimat serialu.
Na miejscu można też zarezerwować wycieczkę The Vampire Stalkers – grupowy spacer śladami serialu prowadzony przez lokalnych przewodników. Wycieczka trwa około 2 godzin i kosztuje $55 od osoby. W cenie dostaniecie wejście na teren posiadłości niedostępnych dla zwykłych turystów oraz mnóstwo ploteczek z planu.
Tablica powitalna Mystic Falls

W Centrum Informacji Turystycznej znajdujemy mapki i przewodniki oprowadzające po historycznych uliczkach. Ale prawdziwą gwiazdą jest tablica „Welcome to Mystic Falls Virginia” – i to ona przyciąga tu tłumy.
Ciągle podjeżdżały samochody z podnieconymi grupkami nastolatków. Przyjeżdżały z odległych stanów – z Florydy, Teksasu, Kalifornii – tylko po to, żeby przez chwilę poczuć się jak Elena Gilbert. Piszczały już z odległości kilku metrów, ledwo wysiadając z samochodów. Każdy chciał mieć zdjęcie na tle tablicy „Welcome to Mystic Falls Virginia” – koniecznie z odpowiednią miną i najlepiej w jak najbardziej dramatycznej pozie.
Kolejka ustawiała się sama z siebie. Obcy sobie ludzie, połączeni jedną obsesją, cierpliwie czekali na swoją chwilę chwały.
Floyd Street – domy bohaterów serialu
Floyd Street to ulica, na której zaczyna się całe serialowe Mystic Falls. Domy, które znasz z ekranu, stoją tu obok siebie, a spacer tą ulicą wygląda jak wejście prosto w świat „Pamiętników wampirów”. To właśnie tutaj znajdziesz najważniejsze domy bohaterów i najpiękniejszą zabudowę Covington.
Dom Eleny Gilbert – najczęściej fotografowane miejsce

Dom Eleny Gilbert to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w całym Covington. W rzeczywistości jest to prywatna posiadłość przy 2104 Oakdale Drive NE, zbudowana w 1914 roku w stylu Colonial Revival – z charakterystyczną werandą, białymi kolumnami i dużym ogrodem, który tak dobrze znamy z ekranu.

W serialu dom należał do rodziny Gilbert i był sceną wielu kluczowych wydarzeń przez pierwsze sezony „The Vampire Diaries”. Właściciele przez lata udostępniali nieruchomość ekipie filmowej, która kręciła tu zarówno sceny zewnętrzne, jak i wnętrza.
Serialowy dom niestety spłonął w czwartym sezonie – co było jednym z najbardziej dramatycznych momentów całej produkcji. Dziś możesz podziwiać go z zewnątrz i zrobić zdjęcie, a wycieczka The Vampire Stalkers pozwala podejść bliżej i poznać kulisy filmowania.
Dom Caroline Forbes z serialu „Pamiętniki wampirów”


Caroline Forbes – z pozoru idealna cheerleaderka Mystic Falls High School – w rzeczywistości skrywała więcej sekretów niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Po przemianie w wampira stała się jedną z najpotężniejszych postaci w serialu: opanowana, inteligentna i zaskakująco silna. To właśnie w tym domu rozgrywały się jej pierwsze starcia z nową tożsamością – tutaj ukrywała swój głód, tutaj walczyła o kontrolę nad sobą, a później przyjmowała przyjaciół i wrogów, którzy często byli jedną i tą samą osobą.
W rzeczywistości dom Caroline to Porter-Rogers-Tuck House z 1903 roku – piękny biały budynek z charakterystyczną werandą i czarnymi okiennicami, który do dziś stoi przy jednej z ulic Covington i jest jednym z najchętniej fotografowanych miejsc przez fanów serialu.
Siedziba Lockwoodów – dom burmistrza i wilkołaków

Albo The Lockwood Mansion z serialu „Pamiętniki wampirów”. Była siedzibą rodu Lockwood, założycieli Mystic Falls. Z tego rodu wywodzili się kolejni burmistrzowie miasta. Lockwoodowie dziedziczyli gen wilkołaka, od którego mogli się uwolnić w jeden sposób, zabijając kogoś.
Dom – Worthington Manor – wystąpił w trzech sezonach serialu.
Właściciele – dwaj sympatyczni panowie – kupili dom w stanie godnym ubolewania. Remonty trwały półtora roku, teraz udekorowany pięknymi antykami i ogrodem jest wymarzonym miejscem na spędzenie emerytury. Cieszą się, że ekipa filmowa ich „adoptowała”, mieszkali podczas zdjęć i jedli razem posiłki.

Inne lokalizacje z „Pamiętników wampirów
Choć większość scen z „Pamiętników wampirów” powstała w Covington, produkcja wykorzystywała także inne miejsca w Georgii, które posłużyły jako tło dla wybranych wydarzeń i nowych lokalizacji pojawiających się w kolejnych sezonach.
Whitmore College – uczelnia bohaterów serialu

Whitmore College to fikcyjna uczelnia, na której studiują bohaterowie w późniejszych sezonach serialu. W rzeczywistości sceny kampusu kręcono w różnych miejscach w Georgii. Jeśli chcesz zobaczyć dokładne lokalizacje i ich odpowiedniki w serialu, zajrzyj do mojego wpisu o Whitmore College.
Oxford jest niewielką mieściną, o tak ciekawej historii, że koniecznie musicie ją poznać. Whitmore College to fikcyjna uczelnia, na której studiują bohaterowie w późniejszych sezonach serialu.

Niedaleko Covington leży Conyers, które również było wykorzystywane jako plan zdjęciowy. Jego zabudowa i klimat przypominają Nowy Orlean, dlatego posłużyły do odtworzenia niektórych scen w spin-offie „The Originals”. Choć akcja serialu rozgrywa się w Luizjanie, część ujęć powstała właśnie w Georgii. To wszystko znajdziesz w osobnym artykule o Conyers.
Hollywood Południa – inne filmy i seriale nakręcone w Covington
Covington zalśnił pełnym blaskiem po 2008 roku, kiedy udało się zwabić przemysł filmowy 30‑procentowymi ulgami podatkowymi. Do 2017 roku produkcje filmowe i telewizyjne przyniosły Georgii aż 9 miliardów dolarów dochodu — i od tego momentu miasto zaczęło żyć własnym, filmowym rytmem.
W okolicy kręcono naprawdę dużo dużych produkcji. Na ekranie pojawiały się tu m.in. Godzilla: King of Monsters, Ant‑Man and the Wasp, Avengers: Infinity War, Black Panther, Pitch Perfect 3, Jumanji: Welcome to the Jungle, Mark Felt: The Man Who Brought Down the White House oraz Spider‑Man: Homecoming.
W fikcyjnym miasteczku Frazier z powieści „Doctor Sleep” (kontynuacja „Lśnienia”) Stephena Kinga również widać mój ulubiony skwerek — Covington Square, który filmowcy kochają za klimat Południa i idealne światło.
A to dopiero początek, bo Covington potrafi zagrać także Serenity ze „Słodkich magnolii”. Wystarczy spojrzeć na okoliczne ulice — magnolie kwitną tu tak obficie, że trudno się dziwić, dlaczego właśnie to miasteczko stało się tłem kolejnej historii.


„Słodkie magnolie” – serialowe Serenity to też Covington


Serial jest oparty na cyklu romantycznych powieści Sherryl Woods, amerykańskiej pisarki specjalizującej się w literaturze obyczajowej i romansach. Cykl liczy aż jedenaście tomów, a każdy z nich zanurza czytelnika w ciepłą, pełną emocji atmosferę małomiasteczkowego Południa.
Bohaterki – Maddie, Dana Sue i Helen – to trzy przyjaciółki, których przyjaźń przetrwała próbę czasu. Maddie właśnie przechodzi przez trudny rozwód i na nowo odkrywa siebie. Dana Sue prowadzi restaurację i zmaga się z wyzwaniami rodzinnymi. Helen, ambitna prawniczka, próbuje pogodzić błyskotliwą karierę z marzeniem o prawdziwej miłości i rodzinie. Razem postanawiają otworzyć własne spa – Sullivan’s Cross Roads – które staje się dla nich symbolem nowego początku.
Akcja rozgrywa się w fikcyjnym miasteczku Serenity w Południowej Karolinie, które na potrzeby serialu Netflixa zagrało właśnie Covington w Georgii. Urokliwy rynek, wiekowe magnolie i piękne historyczne kamienice sprawiają, że miasto perfekcyjnie wcieliło się w rolę sennego, południowego miasteczka pełnego sekretów i ciepłych relacji między mieszkańcami.
„Słodkie Magnolie” – Corner SPA

Corner Spa odgrywa ważną rolę w nowej serii Netflix. Helen kupuje zapierającą w piersiach dech rezydencję, którą razem z przyjaciółkami przekształca w spa. Callaway House z 1909 roku w rzeczywistości jest biurem prawników.
Magnolie w Georgii

Ogromne drzewo przy pomniku, to wiecznie zielona magnolia grandiflora, najbardziej znana jako magnolia południowa. Jest bardzo popularnym drzewem ozdobnym, znanym z bardzo dużych słodko pachnących kwiatów. Stąd wziął się tytuł „Słodkie magnolie„, niezrozumiały dla kogoś, kto ich nie widział.
Rezydencja Lee-Portera

Rezydencja Lee-Portera to również druga lokalizacja Corner Spa ze „Słodkich Magnolii”.Ten budynek w stylu greckiego odrodzenia z 1912 roku jest ulubieńcem ekip filmowych. Tu powstawał biograficzny film o Bessie Smith, legendzie bluesa z lat 20-tych i 30-tych XX wieku.
Spacer po uliczkach Covington

Spacery po Covington są dla mnie jak cofnięcie się w czasie. Ulice pachną magnoliami, a każdy dom ma niesamowitą historię. W książce „Glory of Covington” William Bailey Williford wspomina, że już w 1948 roku miasto otworzyło swoje piękne rezydencje dla zwiedzających. Ponad dwa i pół tysiąca osób przyjechało tu, by zobaczyć te domy – największa „inwazja” od czasów marszu Shermana nad morze, jak żartował „The Covington News.”
Policja nie nadążała z ruchem, a goście przybywali z tak daleka jak Nowy Jork i Kalifornia. Sprzedawcy antyków nie mogli się nadziwić elegancji wnętrz i detalom, które przetrwały dekady.
Dziś, gdy idziesz tymi samymi ulicami, zachwycam się tak samo jak oni, bo Covington to gotowe plenery filmowe.
Covington Woman’s Club

Kościół Baptystów z 1877 roku

A po drugiej stronie ulicy…
Dwanaście dębów – inspiracja do „Przeminęło z wiatrem”


Najpiękniejsza i najbardziej znana rezydencja o której wspominałam w moim przewodniku po Georgii śladami „Przeminęło z wiatrem”.
Margaret Mitchell zobaczyła zdjęcie domu w czasopiśmie ” The Atlanta Journal Constitution” w którym kiedyś pracowała. Wysłała wycinek do Wilbura Kurtza – który był konsultantem przy produkcji „Przeminęło z wiatrem” – sugerując, że tak własnie wyobraża sobie dom Ashleya Wilkesa.

Sędzia John Harris zbudował dom w 1836 r. Był właścicielem dużej plantacji w pobliżu Covington, którą opanowały wojska Shermana w 1864 roku.
Sherman spędził tam całe 30 dni. To co się działo opisała w pamiętnikach właścicielka pobliskiej plantacji.
Nowi właściciele włożyli dwa miliony dolarów w remont budynku i ponownie otworzyli hotel typu Bed & Breakfast. Z tyłu jest piękny ogród idealny na romantyczny ślub.

Nazwy pokoi nawiązują do filmów: The Frankly Scarlett , Salvatore Brothers, The Heat of the Night, Breakfast At Tiffany’s.
Dwie historyczne dzielnice miasta pysznią się eleganckimi domami z XIX wieku, ale jedna czwarta mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa. Zaparkowaliśmy samochód kilka metrów dalej w zupełnie innym świecie.
Małe, rozpadające się drewniane domki wyglądały nędznie. Tropikalny skwar zmusza do ochrony przed słońcem, dlatego okna są małe i zasłonięte na głucho. Piękne magnolie bardzo śmiecą skórzastymi liśćmi i zabijają trawę, bo nikt ich nie sprząta. Wzbudziliśmy ożywienie, jesteście fotografami?

Poznajcie sekrety Blue Willow, budynku, w którym bywała Margaret Mitchell
Dixie Manor – piękno klasycznej architektury Południa

Sąsiad dwóch poprzednich wspaniałości. Właściciele nazywają swój 180- letni dom Wielką Starą Damą. Jak przystało na Hollywood Południa, Stara Dama wystąpiła w kilku filmach.
Zbudowany w 1838 roku przez sędziego Thomasa Franklina Jonesa jest jedynym dwupiętrowy murowanym domem w Covington.
Cegły do jego budowy przypłynęły z Anglii. Zbudowany w stylu włoskim z parą doryckich kolumn. Dom miał wielu właścicieli, warto wspomnieć o Corrie C. Wright, która kupiła dom za 2000 dolarów w 1902 roku, bo to jej zawdzięcza nazwę Dixie Manor. Odziedziczył go jej osobisty lekarz, a potem jego wnuk.
A teraz każdy na krótko może poczuć się jego właścicielem i zamieszkać w nim. Zajrzyjcie koniecznie .
Bates – Terrell House

Dom Bates-Terrell został zbudowany w 1904 roku przez pierwszego lekarza Covington.
Galeria uroczych domków w Covington






Swanscombe, zbudowany około 1828 roku


To najstarszy dom w Covington, z czasem dostał piękne kolumny i się powiększył. Pierwszym osadnikiem był sędzia Cary Wood, ale kiedy Sherman maszerował przez Covington, pani Wood była już wdową. Dom otaczają wielkie magnolie, które kwitną od kwietnia do czerwca.
Miejsca, które zobaczysz w Mystic Falls (Covington, Georgia)

1. Mystic Grill
📍 1116 Clark St SW, Covington, GA 30014
Kultowy bar z serialu „Pamiętniki wampirów”, działający naprawdę. Można zjeść przy stoliku Eleny i Damona.
🌐 mysticgrillcovington.com
2. Wieża Zegarowa i Plac Miejski (Covington Square)
📍 Covington Square, Covington, GA 30014
Serce Mystic Falls, znane z wielu scen serialu.
3. Dom Eleny Gilbert
📍 2104 Floyd St NE, Covington, GA 30014
Najbardziej rozpoznawalny dom z serialu.
4. Dom Caroline Forbes
📍 2118 Floyd St NE, Covington, GA 30014
Tu mieszkała Caroline, kilka kroków od domu Eleny.
5. Lockwood Mansion
📍 2129 East St, Covington, GA 30014
Rezydencja rodziny Lockwood, miejsce wielu dramatycznych wydarzeń.
6. Whitmore College (Oxford College)
📍 801 Emory St, Oxford, GA 30054
Kampus filmowej uczelni, gdzie studiowała Elena.
7. Lee-Porter House
📍 3143 Church St, Covington, GA 30014
Zabytkowy dom pojawiający się w tle wielu produkcji filmowych.
8. Lee-Rogers House (1898)
📍 3183 Conyers St SE, Covington, GA 30014
Piękny wiktoriański dom z białą elewacją.
9. Dixie Manor
📍 2166 Monticello St SW, Covington, GA 30014
Stylowa posiadłość z klasyczną kolumnadą.
10. „Dwanaście Dębów” z „Przeminęło z wiatrem”
📍 2176 Monticello St SW, Covington, GA 30014
Rezydencja inspirowana słynnymi plantacjami z filmu.
11. Kościół Baptystów z 1877 roku
📍 1139 Usher St NW, Covington, GA 30014
Historyczny kościół wykorzystywany jako tło w wielu scenach.
12. Floyd Street
📍 Floyd St NE/SW, Covington, GA 30014
Spacer tą ulicą to jak wejście na plan serialu.
13. The Vampire Stalkers – biuro wycieczek
📍 1102 Monticello St SW, Covington, GA 30014
Oficjalne wycieczki po Mystic Falls oraz sklep z pamiątkami.
14. The Alley at Mystic Grill
📍 tuż za Mystic Grill
Kultowa alejka znana z nocnych scen serialowych.
Praktyczna wskazówka:
W budynku Mystic Grill działa małe muzeum kostiumów filmowych i sklep z pamiątkami. To właśnie tam dostaniesz mapę Mystic Falls z zaznaczonymi miejscami z serialu – idealna na pieszą wycieczkę po Covington!
1102 Monticello St SW lub w Covington Welcome Center przy 1143 Oak St. SE,
Magnolie już przekwitają, za to cieszę oczy hibiskusami. Chociaż kwitną tylko jeden dzień, codziennie pojawiają się nowe kwiaty, żeby karmić kolibry i motyle. Słońce pali tu mocno, świerszcze grają głośniej, a w nocy jest pełno świetlików. Za rogiem może pojawić się pałac albo drewniana rudera, wszędzie jest dużo drzew i ptaków, a za domem dojrzewają figi i pomarańcze.
I tak właśnie wygląda Południe – trochę jak z filmu, trochę jak ze snu. Zatrzymuję się na chwilę i myślę, że może dlatego tyle historii powstało właśnie tutaj. W Covington łatwo zapomnieć, która scena była fikcją, a która wydarzyła się naprawdę. A może to nie ma znaczenia? Wystarczy wyjść na spacer i pozwolić, by miasteczko opowiedziało ci coś po swojemu. A jeśli masz jeszcze chwilę, zajrzyj do Madison – miasteczka, które ocalało po marszu Shermana i wygląda jak żywa pocztówka z XIX wieku.
Jeśli podobał Ci się ten wpis, podziel się nim ze znajomymi! Będzie to dla mnie ogromna radość! Śledź mnie na Facebooku lub Instagramie, aby być na bieżąco z moimi podróżami i zobaczyć jeszcze więcej zdjęć! Jeśli nie chcesz przegapić nowych postów, subskrybuj mój blog.
28 komentarzy
Z zasady nie oglądam filmów o wampirach. Zrobiłam tylko wyjątek dla trzech : ” Nieustraszeni pogromcy wampirów” Polańskiego „Bram Stoker’s Dracula” Coppoli i „Wywiad z wampirem” Jordana. Całą trójkę uwielbiam i wierzę, że ten gatunek filmów może być bardzo ciekawy, chociaż mi za bardzo działa wyobraźnia i to jest główny powód wystrzegania się takich filmów :) Ostatni kręcony był w podobnej scenerii. Przepraszam, za te osobiste wynurzenia. Nie znam filmów, które opisujesz Marylko, co nie zmienia faktu, że wycieczka była bardzo urokliwa. Niezwykłe rezydencje. Chciałabym zajrzeć do środka chociaż jednego takiego domu i zobaczyć jak wygląda. Na zewnątrz wyglądają na pięknie utrzymane. Nie wiedziałam, że hibiskusy kwitną tylko jeden dzień. Piękne są też magnolie. Spacer po takich miejscach jest jak przeniesienie się w czasie. Pozdrawiam Cię serdecznie Marylko :)
Małgosiu, ja też nie oglądałam tej serii, kiedy byłam nastolatką na pewno bym przepadła. Ale „wywiad z wampirem” Anne Rice czytałam z wypiekami na twarzy a także oglądałam film. Nawet serię „Zmierzch” przeczytałam wiele lat temu jak się pojawiła. Wyobraznia dziala i to jak, w dzieciństwie zobaczyłam czarno- białego „Draculę” i potem długie miesiące zasypiałam szczelnie otulając szyję. Gotowa scenografia dla słodkich familijnych filmów na zywo rzuca na kolana. Jeszcze polne rózyczki pnące się po płocie, hustawka wisząca na werandzie i bujane białe krzesełka. Ludzie są niesamowicie przyjacielsko nastawieni, chodnikiem szła serdecznie uśmiechnięta pani i powiedziała, że mieszka w tym domu, który fotografowaliśmy mało nie wpadając przez ogrodzenie. wymarzyła go sobie, siedziała u przyjaciół naprzeciwko i spogladała. Akurat te moje kwitną jeden dzień, ale codzienne pojawiają się nowe, są takie duże jak dłoń. Skubnęłam kiedyś nasiona i posiałam u siebie. Ja też Cię serdecznie pozdrawiam Małgosiu:)
Marylko dzięki za zrozumienie ;) Pamiętam jeszcze inną książkę Anny Rice, która zapadła mi w pamięć. Już nie o wampirach – „Krzyk w niebiosa” :) Polecam:) A sceneria rzeczywiście iście sielska :)
Małgosiu, dziękuję za polecenie, przy Allende, którą mi wcześniej poleciłaś, zarwałam dwie noce:) Mnie wbiła się w pamięć bardziej od wampirów „Godzina czarownic” Anne Rice, 3 tomy opowieści o czarownicach z rodu Mayfair. Dużą rolę odgrywał jeden z takich domów, zawsze mi się przypomina ta historia, kiedy widzę takie zarośnięte pałace i dreszczyk przebiega po plecach:)
Marylko właśnie zdobyłam tom 1 „Godziny czarownic”. Dzięki, z przyjemnością przeczytam. Rozumiem, że jak zarwałaś noce, to warto było :) Pozdrowienia serdeczne :)
Jase warto, uwielbiam książki, które nie wypuszczają czytelnika:) „Godzinę czarownic” czytałam kilkanaście lat temu, pamiętam jak biegłam do biblioteki po kolejne tomy. Pozdrawiam ciepło:)
W sumie to nie znam serialu o wampirach, może właśnie teraz obejrzę kilka odcinków , bo Twój post narobił mi apetytu żeby zobaczyć te wszystkie domy raz jeszcze w akcji. Piękne budynki, jaki rozmach architektoniczny. Uwielbiam wędrować z Wami po południowej części USA. A dzisiaj nawet odtworzyłem sobie kilka scen z Foresta Gumpa a tu kolejne wspomnienie. Piękny hibiskus , niestety nie utrzymałby się chyba w naszym klimacie. Pozdrawiam :)
Co do hibiskusa to nie wiadomo, sam się rozsiewa, rośnie wielki i nie trzeba go wykopywać na zimę. Serial musi być fajny, kontynuację nakręcili w Conyers, miasteczko jest niesamowite, ale z innego powodu niż Covington. Otóż udaje Nowy Orlean, uliczki są jak z lat 30-tych. A i wiktoriański dom się znalazł, taki z wieżyczkami i obłędną werandą. Filmowcy mieli nosa, korzystają z gotowców. Forrest Gump siedział na ławeczce w Savannah, ale co tam, posadzili go na laweczce przed wieżą zegarową:)
Kiedyś lubiłam oglądać filmy o wampirach, głownie za sprawą mojej córki, która za nimi przepadała. Fajne to były czasy, gdy mogłyśmy zarażać sie pasjami i dzielić tym, co nas w danej chwili pasjonowało. Dlatego do dzis wampiry kojarzą mi sie bardzo pozytywnie, jako serdeczny łącznik, dobre wspomnienie.
Piękne są domy, które pokazujesz. Wyobrażam sobie, że po zmierzchu wycieczka w tamte strony mogłaby obfitować w dreszczyk emocji i niepokoju, bo jak napisały dziewczyny powyżej – wyobraźnia pracuje!:-))
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie Marylko z deszczowego w dalszym ciągu Podkarpacia!:-))
Fajnie przeżywać z kimś fantastyczne historie, jeszcze raz, albo pierwszy, przy okazji. Olu, o zmroku to się organizuje wyprawy szlakiem duchów po nawiedzonych domach:) Nawet w naszej mieścinie aktorzy z teatru są przewodnikami na cmentarzu, widziałam na you tube taką scenerię jak z horroru i podkręcone napięcie. Cmentarz uroczy za dnia i najstarszy jak to tylko możliwe w Georgii. Czyms trzeba wypełnić młoda historię. I ja Cie pozdrawiam Olu z mokrego i upalnego Południa pełnego dziwnych stworzeń:)
Ale świetna podróż! Uwielbiam południe i filmy z akcją osadzoną tam- Słodkie Magnolie oglądałam, przypominały mi scenerią troche inny serial – „Hart of Dixie”. Cudownie, że mogłaś tam być :)
Jestem tam dość często, mieszkam o jakieś pół godziny jazdy samochodem:) Grzechem byłoby nie pokazać, tym bardziej, że nie można się nigdzie dalej ruszyć:)
Przepiękne zdjęcia. Masz oko do wyłapywania kadrów.
Dziękuję, ja się ciągle uczę, większość jest autorstwa mojego męża:)
Nie oglądam filmów o wampirach, bo mnie zwyczajnie śmieszą.Zamiast się bać , to się śmieję.
Bardzo ciekawa wycieczka po pięknych miejscach.Domy wspaniałe, związane z jakąś historią, filmem, książką.
Cudownie,że możesz nam to pokazać i podzielić się opowieściami o tych miejscach.
Te rezydencje z pięknymi ogrodami przenoszą mnie w czasie .
Dziękuję za wspaniały wpis i pozdrawiam :-)
Ja też tego nie oglądam, wyroslam z takich filmow, ale powstają naprawdę różne. Sceneria jest niesamowita i w końcu zaspokajam ciekawość. Niedaleko odkrylam miasto, ktore udaje Nowy Orlean i już byliśmy tam dwa razy, jest bardzo fajnie spędzić popoludnie w takim miejscu. Pozdrawiam Irenko.
Wow, ale super wycieczka! W Lee-Rogers House sama chętnie bym zamieszkała. Super klimat
Dzięki:) Ja bym zamieszkała nawet w któryms skromniejszym, nażywo wyglądają bardzo okazale, no a spacerek super był.
Tytuł serialu jest mi znany. Jednak nie widziałam ani jednego odcinka. Mimo to Twoja wycieczka zrobiła na mnie gigantyczne wrażenie!
Na filmowcach te miejsca też musiały zrobić wrażenie:) Podobało mi się to uczucie, że wniknęłam do amerykanskiego serialu, na ekranie wszystko wydaje się wyjątkowe. Pozdrawiam:)
To, co najbardziej zwróciło moją uwagę to były zdjęcia. Są bardzo dobre. A filmy i seriale o wampirach lubiłam szczególnie jak nastolatka i kilka z nich obejrzałam z ciekawością. Był nawet taki serial o Buffy ;)
W tytula napisałam „wampiry”, ale charakterystyczna wieżę można zobaczyć w niezliczonych filmach. Ze zdjęciami było ciężko, albo deszcz, albo ostre słońce, ale cieszę się, że ci się podobaja:)
Ale sobie dziś tu fajnie pospacerowałam ;) ja jak zobaczyłam „Pamiętniki Wampirów” to dostałam gęsiej skutki :) to chyba ten czarujący Damon tak działał na te wszystkie dziewczyny :) Ja uwielbiam ten serial. Nie pamiętam na którym sezonie skończyłam go oglądać, ale wyczekiwałam go bardzo. Mario kilka budynków z tych co tu pokazałaś widział nawet mój wtedy trzynastoletni syn. Siedem lat temu wysłaliśmy Filipa do letniej szkoły językowej do Kalifoorni i pamiętam jego zdjęcia. Młode dziecko nie bardzo zwraca uwagę na takie budyni ale przywiózł mamie z całej wycieczki siedem zdjęć :) :) i dwa były akurat z tamtąd :) my to chyba już tam nie dotrzemy i raczej nie zobaczymy tych miejsc, także zostaje nam cieszyć oczy u innych :)
pozdrawiam serdecznie z cudownej Norwegii ;)
Ale fajnie, że trafiłam na fankę wampirów:) Miasteczko to prawdziwe cacko i nie mogłam zignorować tego, że przez kilka lat powstawał popularny serial. W Oxfordzie się uczyli, jak zerkniesz, to pewnie rozpoznasz kolejną wieżę zegarową. Kolejne miasteczko na mojej liście udawało Nowy Orlean. Szkoda, że dzielą nas takie odległości, pokazałabyś mi swoja Norwegię, na szczęście robisz piekne zdjęcia, pozdrawiam Aniu:)
Ciekawie trafia się na miejsca, które przywołują fabułę powieści, czy rozpoznajemy z ekranizacji filmowych. O ile filmy nie działają tak na mnie intensywnie, aby później poszukiwać miejsc, gdzie je kręcono, to jednak wyszukiwanie takich architektonicznych perełek czy krajobrazów z książek już bardzo mnie wciąga. :)
Piękne miejsca, piękne domy, z przyjemnością bym je obejrzała na żywo…
Chociaż ostatnio obiła mi się o uszy taka plotka, że zakazano wyświetlania „Przeminęło z wiatrem”
Wow! Ale świetnie jest zobaczyć znowu te wszystkie miejsca! Nie miałam pojęcia, że Mystic Falls istnieje i można je zwiedzać! Koniecznie muszę je kiedyś odwiedzić :D
a to się cieszę, że rozpoznałaś zdjęcia z serialu. To takie miasteczko, że scenografie są gotowe:)