Do Memphis pojechaliśmy dla Elvisa, okazało się, że miasto jest pełne jego śladów. Tam dorastał, nagrywał swoje pierwsze piosenki i zawsze wracał do Graceland. Ale historia Elvisa Presleya to zaledwie ułamek tego co wydarzyło się w Memphis.

Po wojnie secesyjnej do Memphis przybywali wyzwoleni niewolnicy z całego Południa. Z cierpienia Czarnych Amerykanów, ich historii i kultury narodziła się muzyka soulowa, blues i rock’n’roll. To czasy segregacji rasowej i walki o prawa obywatelskie.

W Memphis, 4 kwietnia 1968 roku, został zamordowany Martin Luther King Jr na balkonie motelu Lorraine. Wszystko w jego pokoju pozostało niezmienione, bo właściciel nigdy więcej nie wynajął pokoju 306.

Poznajcie z nami fascynującą Beale Street. Były niewolnik -Robert Church – kupił ziemię wokół ulicy Beale i w ten sposób umożliwił swoim czarnym braciom normalne życie. Powędrujmy razem po Memphis.

Rzeka Missisipi.

Długość „starego mostu” z 1949 roku wynosi 1592 metry! To daje wyobrażenie jaka potężna jest Missisipi, czwarta najdłuższa rzeka na świecie.

Memphis TN rzeka missisipi

Memphis leży nad rzeką Missisipi, podobnie jak starożytne Memphis leżało nad Nilem. Skojarzenia dopełnia 32- piętrowa Wielka Piramida Ameryki.

wyspa blotna Memphis Missisipi river

Most Hernando de Soto z 1973 roku łączy Tennessee z Arkansas. Codziennie przejeżdża nim ponad 55 000 pojazdów.  Most ma około 1,6 km długości. Konstrukcję „M” – która jest symbolem miasta – w nocy oświetla 200 lamp.

Ida B. Wells

Wędrówka po mieście jest prawdziwą ścieżką edukacyjną, co krok trafialiśmy na informacje, które kazały zatrzymać się na dłużej.

Ida Wells była niezwykle odważną i dzielną kobietą. Całe życie wierna swojej maksymie- „Lepiej umrzeć walcząc z niesprawiedliwością, niż żyć jak szczur w klatce”.

Memphis Ida B. Weels

Pewnego dnia 21- letnia nauczycielka kupiła bilet pierwszej klasy, usiadła w pociągu i otworzyła książkę. Biały konduktor zażądał, żeby przeniosła się do przedziału przeznaczonego dla czarnych pasażerów. Kiedy odmówiła, kiedy próbował użyć siły, Ida ugryzła go w rękę. Trzech mężczyzn próbowało ją przesadzić, ale ona wolała wysiąść na następnym przystanku.

Dopiero 70 lat później Rosa Parks odmówiła ustąpienia białemu miejsca w autobusie, co zainicjowało wielki bojkot autobusów. Opowiem o niej w Montgomery w Alabamie.

Między 1880 a 1930 rokiem zlinczowano około 3220 czarnych Amerykanów. Egzekucje, przyciągały ogromne tłumy, niektórzy przynosili kosze piknikowe i przyprowadzali dzieci.

Jeden z bliskich przyjaciół Idy, Thomas Moss, razem z dwoma kolegami prowadził z sukcesem sklep w Memphis. Białym konkurentom to się nie podobało, wykorzystali więc bójkę między białą i czarną młodzieżą, żeby aresztować, a potem rozstrzelać właścicieli sklepu.

Rozgoryczona Ida Wells zaczęła samotnie podróżować i dokumentować wszystkie przypadki linczu. Spisywała zeznania naocznych świadków i kompletowała fotografie okaleczonych ciał. To zaledwie wycinek tego, co robiła dla swoich braci ta niezwykła kobieta.

„Walking In Memphis”

Marca Cohn napisał i nagrał w 1991 roku „Walking In Memphis” po wizycie w Memphis. Zdobył nagrodę Grammy, a ja dopiero teraz zrozumiałam przesłanie i słowa piosenki. Tekst i tłumaczenie.

Beale Street

A potem wędrowałem po Memphis
Stawiałem stopy dziesięć stóp od Beale
Wędrowałem po Memphis

Memphis Tennesee Beale Street

Przechadzając się po Beale nie można oderwać wzroku od neonów zapowiadających klubowe występy. Restauracje zapraszają zabawnymi sloganami i kolorowymi świnkami na żeberka w stylu Tennessee.

W latach 70-tych XIX wieku obok mieszkań i sklepików, na ulicy wyrastały bary i burdele, do czasu, aż żółta febra wymiotła z miasta 25 tysięcy ludzi, a połowa z tych, którzy pozostali- zmarła. Z powodu wyludnienia miasto straciło prawa miejskie.

Beale Street Memphis by night

Robert Reed Church

Urodził się jako niewolnik w 1839 roku i pracował dla swojego białego ojca. Po wojnie secesyjnej przybył do Memphis. Oszczędzał pieniądze, żeby otworzyć bar, a kiedy wybuchła epidemia żółtej febry został w mieście.

Ziemia w wyludnionym Memphis straciła na wartości, więc Robert Church zaczął inwestować w nieruchomości. Kupował osiedla, budynki i ziemię. Założył pierwszy bank w mieście należący do Czarnych, który udzielał im kredytów na rozwój biznesy i budowę domów. Sam dzięki swoim inwestycjom został pierwszym czarnym milionerem.

Church ufundował park, plac zabaw, audytorium i inne obiekty dla czarnej społeczności, która z powodu segregacji rasowej nie mogła wcześniej korzystać z ośrodków dla białych.

Memphis Beale Street.2

„Memphis Blues” – to styl muzyki, który narodził się na Beale Street. W latach 40-tych pojawiały się  takie legendy jazzu i bluesa jak BB King i Louis Armstrong.

Muzyka płynąca z klubów miała duży wpływ na Elvisa Presleya, który jako chłopiec często się tu pojawiał. Właściciele klubów dla czarnej społeczności pozwalali nastoletniemu Presleya wchodzić na zaplecze, skąd mógł słuchać koncertujących muzyków.

Jeden z ulicznych grajkow.

Beale Street Memphis grajek uliczny

Beale Street Flippers

Beale Street ma swoich Flippersów, których akrobatyczne wyczyny są znane w kraju i na świecie. Wiele lat temu biedny 6-letni chłopiec zaczął zabawiać gości wychodzących z klubów, był jednym z dziesięciorga rodzeństwa, dlatego oszołomiła go łatwość otrzymania napiwków i słodyczy.

Ciągle przeganiani chłopcy nauczyli się jak uciekać i nie stracić wiaderka z pieniędzmi. Dzisiaj grupa kilkunastu akrobatów ma swoje stałe miejsce na ulicy. Jeżdżą po kraju i występują w przerwach meczów, wystąpili nawet w „Amerika’s Got Talent”.

Memphis Beale Street 6

Jeden z chłopaków pobił w Niemczech rekord Guinnessa w 2007 roku. Wzbił się wysoko i przefrunął nad plecami siedmiu przykucniętych osób. 

Zobaczyłam jak chłopak mknie jak błyskawica nad pięcioma schylonymi dziewczynami i nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Grawitacja się ich nie ima.

Memphis Beale Street 7
Memphis Beale Street

Chciałam wrzucić do ust trochę Południa, ale to było wielkie wyzwanie. Jedynym warzywem jakie można dostać jest fasolka, prawdopodobnie z puszki. W menu królują pieczone żeberka i pulled pork. Ale chociaż wystrój był niebanalny.

Memphis Beale Street restauracja

Stax Museum

Tak jak wytwórnia Sun Studio była tak ważna dla rock’n’rolla, tak samo ważna była wytwórnia Stax dla muzyki soulowej.

Tacy artyści jak Otis Redding, Isaac Hayes, Aretha Franklin, Earth Wind and Fire, Booker T i MG nagrywali w małym studio Stax. Obecnie w miejscu rozebranego studia znajduje się muzeum.

Memphis Beale Street Stax Museum

Lansky Brothers – Clothier to the King.

Memphis Lansky brother 1

W 1952 roku Bernard Lansky zauważył młodego mężczyznę zaglądającego do jego sklepu na Beale Street.

„Wejdź i pozwól mi się oprowadzić!” – słowa którymi przywitał Elvisa Presleya – można przeczytać na drzwiach wejściowych do jednego z sieci sklepów.

17-letni Elvis powiedział Bernardowi, że wykupi go, gdy stanie się sławny, na co Bernard odpowiedział: „nie wykupuj mnie, po prostu kupuj ode mnie”
Kiedy zaczęła się kariera Elvisa, Lanski Brothers sprzedali mu większość strojów w których występował na scenie. Jego pierwszy a także ostatni garnitur.

Linia ubrań – „Clothier to the King” -, to ubrania inspirowane stylem lat 50 – tych, oraz kopie ubrań Elvisa. W przeszłości obierał się tu Johnny Cash, Jerry Lee Lewis, Carl Perkins, Roy Orbison, BB King, Isaac Hayes, Bobby Blue Bland i Robert Plant. 

San Studio Records w Memphis

Memphis Sun Studio

W historii muzyki rock’n’rollowej nie ma ważniejszego miejsca niż Sun Studio, które Sam Phillips otworzył w 1950 roku. W tym czasie Memphis było muzycznym tyglem: blues, rhythm & blues i gospel.

Chociaż Sam Phillips odkrył największe talenty rock’n’rollowe, country i bluesowe w historii, to sam nie zarobił na tym zbyt wiele.

Sun Studio Shop
Memphis Sun Studio.ekspozycja

W różnych źródłach podaje się historyjkę o tym, jak zaczęła się kariera Elvisa. Podobno osiemnastolatek pojawił się w Sun Studio, żeby za kilka dolarów nagrać na płycie piosenkę dla ukochanej mamy. Zauroczony jego wdziękiem i głosem Sam Philips zaprosił go na przesłuchanie.

Memphis Sun Studio.recording

Wszystko wyglądało mniej ckliwie. Elvis po skończeniu szkoły średniej pracował jako kierowca ciężarówki i wieczorowo zdobywał zawód elektryka. Jednak cały czas marzył o tym, żeby śpiewać profesjonalnie.

Zgłosił się więc do The Memphis Recording Service, żeby sprawdzić jak będzie brzmiał jego głos na płycie. Za nagranie dwóch piosenek zapłacił 4 dolary, a potem podarował je swojej mamie jako spóźniony prezent urodzinowy.

Właściciela studia nie było, więc sesją zajęła się jego asystentka Marion Keisker. To na jej prośbę Sam Philips zaprosił Elvisa do studia, a potem połączył go z lokalnymi muzykami.

Zapytała – jakim jesteś piosenkarzem? Śpiewam wszelkie gatunki muzyki. Do kogo jesteś podobny? Odpowiedział: brzmię jak nikt inny

Memphis Sun StudioElvis Presley zdjecia

Przez dłuższy czas nic ciekawego się nie wydarzyło, az do pewnego wieczora, kiedy po męczącej sesji zrobili sobie przerwę, a wyluzowany Elvis zaczął wyczyniać dziwne rzeczy z bluesową piosenką „That’s All Right Mama„. Dwaj pozostali muzycy, dołączyli do niego, a wtedy Sam Phillips zaczął ich nagrywać.

Dziewiętnastoletni Elvis.

Pierwsze płyty Elvisa Presleya „That’s All Right” i „Blue Moon of Kentucky” zostały nagrane 5 lipca 1954 roku. Szybko okazały się wielkim hitem w Memphis, a Elvis zaczął występować w klubach.

Po przełomowym utworze Elvisa, Phillips nagrywał płyty opisanego już przeze mnie Johnny’ego Casha i wiele innych gwiazd. Obaj swoją karierę rozwijali dalej z RCA Studio w Nashville.

Memphis Sun Studio.legendarne studio nagran

Na zdjęciu Elvis z Samem Philipsem, obok Roy Orbison.

Memphis Sun Studio mikrofon Elvisa Presleya

Trzymam mikrofon, którego Elvis używał do nagrywania swoich płyt, i robi to na mnie wielkie wrażenie. Śmieją się ze ścian jeszcze nieznani, młodzi i pełni niezatrutej energii. Miałam wrażenie, ze za chwilę legendy muzyki wrócą do swoich instrumentów.

Memphis Sun Studio mikrofon Elvisa

Słynny kwartet.

Elvis Presley, Johnny Cash, Jerry Lee Lewis i Carl Perkins pewnego dnia spotkali się w Sun Studio, a tę spontaniczną improwizację muzyków zarejestrowano 4 grudnia 1956 roku. Następnego dnia lokalna gazeta nazwała chłopaków Kwartetem za milion dolarów, o czym już wspominałam obszerniej.

Memphis Sun Studio kwartet za milion dolatow
Memphis Sun Studio instrumenty
Memphis Sun Studio elvis Presley

Jerry Lee Lewis ” Killer” ożenił się ze swoją trzynastoletnią kuzynką, co na 10 lat zniszczyło jego karierę. Teraz ma siódmą żonę i nadal koncertuje.

Memphis Sun Studio Jerry Lee Lewis
Memphis Sun Studio.1
Mwmphis Elvis Presley and sun Studio

Duch Elvisa

Duch Elvisa nie opuszczał nas ani na chwilę, nawet nasz hotel leżał na ulicy Elvis Presley Boulevard. Nie trzeba być fanem króla, żeby czekać z przejęciem na wizytę w Graceland. Zapraszam na kolejną część, w której pokazuję Graceland- dom Elvisa– i oczywiście Jungle Room.

Widziałem ducha Elvisa

Na Union Avenue

Szedłem za nim aż do bram Graceland*

I patrzyłem, jak przez nie przechodził

Ochrona go nie zauważyła

Kręcili się tylko wokół jego grobu

To naprawdę coś

Czekać na Króla

Tam, w Jungle Room

Może Ci się spodobać

8 komentarzy

Olga Jawor -

Kolejna wspaniała podróż, odkrywanie miejsc, które zna się tylko z filmów czy z piosenek. Przez cały czas czytąjc i oglądając Twoje zdjęcia słuchałam zamieszczonych tu przez Ciebie utworów a ten ostatni, Elvisa jakoś mnie rozrzewnił, do czegoś bardzo słodkiego i delikatnego sie w mojej duszy dokopał…
Opowieść o tej czarnoskórej kobiecie, Idzie Wells przejmująca. I jej motto życiowe, jakze nadal aktualne, że lepiej umrzeć walcząc z niesprawiedliwoscia, niż żyć jak szczur w klatce. Dzisiaj, gdyz powodu koronawirusowej rzeczywistości większośc z nas żyje jak szczury w klatce i to często tkwimy tam zagonieni przez własne lęki, które ktoś specjalnie w nas wywołał, chcąc nas otoczyc niewidzialnymi, ale bardzo silnymi kratami. I sytuacja kobiet w Polsce, znowu odartych z możliwości decydowania o sobie, walczących rozpaczliwie, bo lepiej walczyć, niz zyc jak szczur w klatce…
Wracam do piosenek i do oglądania zdjęć. Spacer po Memphis to spacer po innym, pełnym wspaniałej historii, odwagi, dumy, uporu i róznorodności kolorów świecie a trzeba dzisiaj takich spacerów, jeszcze bardziej niż dawniej, gdy kaleka rzeczywistość nie daje innych wyborów jak tylko czarne albo białe.
Dziekuję za tę wyprawę i pozdrawiam cię gorąco, Marylko!***

odpowiedz
Maria -

Kochana Olu, dziękuję Ci za komentarz pełen głębokiego zrozumienia. Taką historię poznaję dopiero na miejscu i mam ochotę klękać na kolana w szacunku. To co czarni Amerykanie wycierpieli nie mieści się w głowie, dopiero bliskie spotkanie z historycznymi wydarzeniami uświadamia mi, że to nie kolejny film wyciskający łzy, tylko najczarniejsza prawda. A najgorsze jest to, że to czasy nie tak znowu odległe. Kolejny przystanek przyniesie jeszcze więcej ciekawych postaci.
Sytuacja kobiet w Polsce jest trudna i pociągnie za sobą wiele dramatów, ale wiemy, ze kiedyś ten koszmar się skończy, wszystko minie. Przyszło mi go głowy, ze niektórzy się budzą, rewidują swoje poglądy, dokonuje się w nich przemiana świadomości społecznej właśnie dzięki tej trudnej sytuacji. Coś się wali z hukiem i zaczyna się liczyć wolność i prawo do wyborów swojej drogi, a nie skostniałe zasady.
Mówisz, że piosenka Elvisa Cię rozczuliła? Im bardziej go poznawałam, tym miałam dla niego więcej sympatii. Nie ma osoby, która powiedziałaby o nim coś złego. Miałam wielki problem jak napisać o Elvisie, żeby nie skupić się tylko na plotkach i sensacjach. Dlatego przed „Graceland” puściłam „Memphis”. Dziękuję za Twój życzliwy odbiór, pozdrawiam serdecznie:)

odpowiedz
Mokka -

Mario, słuchałam nieśmierelnego Elvisa, czytając Twój wpis. Moja poprzedniczka mnie ubiegła, pisząc o tych dzielnych, czarnych kobietach. Życie w każdej klatce jest gehenną… Są jednak zbrodnie, które wymykają się ludzkiemu pojmowaniu, a to przecież ludzie ludziom zgotowali taki los… Twój spacer po Memphis jest wspaniałą lekcją historii, którą tu w Europie traktuje się trochę po maczoszemu, bo to nas nie dotyczy, a świat jest z sobą powiązany bardziej, niż sie nam wydaje. Ten pusty pokój w hotelu, w którym mieszkał Martin Luther King i zginął za swoje przekonania, że kazdemu należy się szansa na godne życie. Ta walka nadal trwa, choć już nikt nie linczuje publicznie na oczach dzieci niewinnych ludzi. Nawet nie wiesz jak wiele informacji, ciekawostek opisujesz na blogu, o których nie miałam pojęcia. Rzeka Missisipi robi wrażenie, na żywo musi być ogromna. Lubię rzeki, są jak kamfora, która powraca, nie znikając w ogóle… Chyba, że jest susza. Oczywiście, jak zawsze piękne zdjęcia! Mosty na takich rzekach są imponujace. Podobało mi się to, copowiedział Bernarda Lansky do Elwisa Presleya ,,Nie wykupuj mnie, kupuj ode mnie,, To właśnie tak, chciałby byc traktowany każdy człowiek. Czekam na drugą cześć!
Przesyłam pozdrowienia!

odpowiedz
Maria -

To prawda, Elvis jest nieśmiertelny. Był taką legendą, że nawet w siermiężnych czasach mojego dorastania pisali o nim w prasie. Masz rację, to nie mieści się w głowie, że segregację rasową zniesiono dopiero w 1964 roku, 100 lat po zniesieniu niewolnictwa. Amerykanie walczyli z nazistami w czasie wojny, a u siebie nie widzieli problemu. Ciekawostek wcześniej też nie znałam, pojawiają się w folderach i w postaci historycznych znaczników.
Rzeka Missisipi towarzyszyła nam dalej w naszej wycieczce, w Natchez i Nowym Orleanie, mam fajne zdjęcia:) No i zawsze kojarzy się z Tomkiem Sawyerem i Huckelberry Finnem. Mosty Luizjanie robią jeszcze większe wrażenie, wyobraz sobie most biegnący przez wielkie jezioro! Dziękuję Ci za wizytę i mam nadzieję, że nie zawiodę w dalszych częściach. Pozdrawiam Marto:)

odpowiedz
Joanna -

Na studiach przy okazji zajęć z historii USA poczytałam trochę o niewolnictwie ale zetknęłam się wtedy z tak strasznymi historiami, że nie dałam rady tego unieść. O wielu rzeczach nie mamy pojęcia bo są zbyt drastyczne by przebic się do mainstreamowej wiedzy. Naprawdę mamy szczęście żyjąc tu i teraz, czytając ten artykuł pomyślałam jak w sumie drobne są moje problemy. Zachwyciły mnie zdjęcia, naprawdę czuję w nich te wielkie przestrzenie. Pozdrawiam serdecznie!

odpowiedz
Maria -

O niewolnictwie wiemy, że istniało, a ogólną wiedzę mamy z książek i filmów. Nie dotyczny nas, nie czujemy się winni, więc utożsamiamy się z krzywdami, które dotknęły nas jako naród. Gdy się człowiek znajdzie na tej ziemi i zobaczy bezkres spalonego słońcem pola, to dopiero wtedy tak naprawdę dostrzeże się całą potworność niewolnictwa. Skromna chata, drewniany kościółek, albo mała tabliczka – wstrząsają mną bardziej niż najsmutniejsza książka. Kiedyś szukałam informacji o moim miasteczku i zobaczyłam zdjęcie ofiary linczu, był oskarżony o napastowanie białej kobiety, a to tylko była jej zemsta za nieposłuszeństwo. Dlatego tak emocjonalnie podchodzę do tego co napotykam po drodze. Ja też pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

odpowiedz
Podróżowanie jest fajne! -

Czytając twoje relacje rozważamy wizytę w USA. Fajnie opisujecie i fotografujecie Amerykę… Jedno pytanie tylko mamy… Czy to prawda, że Elvis był blondynem⁉

odpowiedz
Maria -

Dziękuję bardzo:) Ameryka jest fajna, jeśli przejrzycie wpisy to znajdziecie wszystko i piękna przyrodę, urocze miasteczka, a także ciekawą historię. Jesienią będzie się działo, ruszamy na podbój Arizony. O Elvisie powstaje dopiero wpis, ale tak macie rację, Elvis jako dziecko był blondynkiem, potem włosy mu ściemniały, ale odcień brązu na jego włosach, znany jako „Mink Brown”, to była farba:)

odpowiedz

Zostaw komentarz