Muzeum Johnny’ego Casha w Nashville – historia faceta w czerni

przez Maria

Podczas naszej podróży po Tennessee spełniłam jedno z marzeń, odwiedziłam muzeum Johnny’ego Casha w Nashville i weszłam w świat faceta w czerni.

Rok przed śmiercią Johnny Cash nagrał album „American IV: The Man Comes Around”. To był mój prezent gwiazdkowy i pierwsze bliższe spotkanie z artystą. Wzruszał mnie zmęczony głos człowieka rozliczającego się z grzechów i wyrządzonych krzywd. Zaczęłam czytać wszystko na jego temat.

Dowiedziałam się, że jego stary przyjaciel otworzył Johnny Cash Museum w Nashville. Od tej pory głośno i otwarcie marzyłam o wycieczce do muzycznego miasta.

Poznałam historię wiejskiego chłopca, który od najmłodszych lat ciężko pracował na polach bawełny, a potem rozpoczął wielką muzyczną karierę obok Elvisa Presleya, Roya Orbisona i Jerry’ego Lee Lewisa.

Johnny Cash to nie tylko muzyka country, został wprowadzony do galerii sław w „Rock And Roll Hall Of Fame”, „Country Music Hall of Fame”, a nawet „Gospel Music Hall of Fame”, które honorują artystów wnoszących duży wkład w rozwój tych gatunków muzyki.

Muzeum Johnny’ego Casha w Nashville — co warto wiedzieć przed wizytą

Muzeum-Johhny-Cash-w-Nashville

Ben Miller, który od czterdziestu lat zbierał pamiątki związane z Cashem, kupił budynek położony niedaleko muzycznej Autostrady Honky Tonk, barów w których znajduje się co najmniej jedna scena rockowa dająca koncerty każdego dnia i nocy. Zachowało się ponad tysiąc pamiątek: zdjęcia, ręcznie pisane listy i teksty piosenek, instrumenty, kostiumy i nawet cztery kolorowe szklane kulki należące do małego Casha, bo w czasach Wielkiego Kryzysu ludzie mieli tak niewiele, że nigdy niczego się nie pozbywali.

Muzeum Johnny’ego Casha znajduje się w samym sercu Nashville, tuż obok Honky Tonk Highway. To niewielka, ale bardzo intensywna przestrzeń pełna pamiątek, listów, kostiumów i nagrań, które prowadzą przez całe życie artysty. Zwiedzanie zajmuje zwykle od godziny do półtorej, choć fani potrafią spędzić tam znacznie więcej czasu. Bilety można kupić na miejscu lub online, a muzeum jest otwarte codziennie. Dojazd jest prosty, okolica jest dobrze skomunikowana, a w pobliżu znajdują się parkingi i przystanki transportu publicznego.

Johnny Cash Nashville okolice muzeum

Ile czasu zaplanować na zwiedzanie

Johnny-Cash-Museum-Nashville

Większość osób spędza w środku około godziny, ale jeśli ktoś lubi zatrzymać się przy listach, zdjęciach i nagraniach, my spędziliśmy 4 godziny. To niewielkie muzeum, ale bardzo intensywne, pełne pamiątek, detali i historii, które wciągają.

Dzieciństwo Johnny’ego Casha

Johnny-Cash-dziecinstwo

Johnny urodził się 26 lutego 1932 roku i dorastał na farmie, był czwarty z siódemki dzieci. Jego mama była bardzo muzykalna, to ona uczyła syna gry na gitarze. W radiu pojawiła się muzyka country, która go zafascynowała. Rodzina żyła skromnie, a dzieci od najmłodszych lat pomagały w pracy na polu, co ukształtowało jego charakter i późniejszą surowość w muzyce.

Śmierć brata

Kiedy Johnny Cash miał 12 lat, stracił ukochanego brata. Jack był jego przyjacielem i moralnym autorytetem. Czternastolatek piłował drewno, żeby zarobić kilka dolarów potrzebnych dziewięcioosobowej rodzinie. Piła przecięła go prawie na pół. To wydarzenie wracało do niego przez całe życie, a poczucie winy i żal stały się cieniem, który towarzyszył mu nawet wtedy, gdy był już sławny.

Utrata Jacka okazała się straszna. Trudno było wtedy, ale także dziś w mojej duszy znajduje się duże, zimne i smutne miejsce.

Nie istnieją objazdy wokół żałoby i straty: można się uchylać ile wlezie, ale wcześniej czy później i tak trzeba się w tym zanurzyć, zagłębić i – miejmy nadzieję – wyjść po drugiej stronie.

Pogrzeb odbył się w niedzielę 21 maja 1944 roku, a następnego dnia, w poniedziałek, cała nasza rodzina – w tym matka, która dopiero co pochowała syna – znów była na polu, zajmowała się bawełną, odpracowując swoją dziesięciogodzinną dniówkę.

Patrzyłem, jak mama uklękła i zwiesiła głowę. Mój biedny tato podszedł do niej i wziął ją za rękę, ale ona go odepchnęła– Wstanę, kiedy Bóg mnie podniesie – powiedziała gniewnie, z desperacją. Wkrótce była na nogach i kopała motyką.

Zapamiętajcie obrazek Carrie Cash w błocie między grządkami bawełny w najgorszy z możliwych dni dla matki

Vivian Liberto

Vivian Liberti i Johnny Cash

Siedemnastoletnia Vivian Liberto poznała o dwa lata starszego Johnny’ego Casha, tuż przed jego wyjazdem do służb sił powietrznych USA w Niemczech. Spotykali się tylko 3 tygodnie.

Przez 3 lata wymienili około tysiąca listów. Johnny wrócił w lipcu, a w sierpniu już byli małżeństwem. Mieli cztery córki: Rosanne, Kathy, Cindy i Tarę.

Para zamieszkała w Memphis, gdzie Cash próbował sprzedawać sprzęty gospodarstwa domowego, ale marnie mu szło.

Założył zespół razem z Lutherem Perkinsem i Marshallem Grantem. Stworzyli zgraną paczkę, bo ich żony również się zaprzyjaźniły. Vivian bardzo wspierała marzenia swojego męża o muzycznej karierze, jednak bardzo martwiła się o pieniądze.

Dlatego John wybrał się do studia Sun Records, w którym już nagrywał Elvis Presley, chciał pokazać zonie, że da się żyć z tworzenia muzyki.

Vivian przeraziła się, kiedy zobaczyła jak kobiety reagują na widok Elvisa. Urodziła się ich druga córka i nie mogła towarzyszyć mężowi w trasach koncertowych.

To, co się działo między Vivian a mną, było smutne i nie szło ku lepszemu. Życia z muzyką nie zamierzałem sobie odpuszczać, a Vivian nie potrafiła
tego zaakceptować. Byliśmy przez to bardzo nieszczęśliwi. W domu zawsze toczyła się walka. Okazałem się dla niej beznadziejny, bo nie miałem zamiaru robić tego o co mnie prosiła i stało się to beznadziejne także dla mnie, bo przysięgła, że prędzej umrze, niż da mi rozwód.

Johnny Cash. Autobiografia

.

Johnny Cash and The Tennessee Two

Johnny-Cash-Museum-Nashville.Tennessee-Two

Cash wiele razy dzwonił do Sama Phillipsa, ale nigdy nie udało mu się umówić na rozmowę. Pewnego razu przyszedł bez zapowiedzi i zaczekał na niego z gitarą. Udało się, Sam go przesłuchał, kazał przyprowadzić muzyków i zaprezentować coś innego niż gospel.

Johnny Cash w ciągu jednej nocy skomponował piosenkę „Cry, Cry, Cry”. Singiel sprzedał się w stu tysiącach egzemplarzy. Zespół The Tennessee Two wyruszył w trasę koncertową razem z Elvisem Presleyem.

Tabliczka mówi, że to jest wzmacniacz, który był używany do nagrywania „I Walk the Line”, „Folsom Prison” i wielu innych hitów Casha.

Luther kładł prawą dłoń na strunach gitary, żeby je wyciszyć i uzyskać specjalne brzmienie. To co wynikało z braków technicznych stało się atutem, który próbowali naśladować gitarzyści z całego świata.

Biedny Luther Perkins zginął w pożarze, bo miał zwyczaj zasypiać z papierosem w ustach. W filmie „Spacer po linie” aktor grający Casha wyciągnął niedopałek z ust drzemiącego muzyka i energicznie zgasił.

„I Walk The Line” – przełomowy hit

W 1956 roku Johnny Cash napisał piosenkę „I Walk The Line”, która sprzedała się w dwóch milionach egzemplarzy i wskoczyła na pierwsze miejsce list przebojów. Piosenka miała mu przypominać, że trzeba trzymać się prostej, jeśli się kocha.

Sun Records w Memphis – kolebka rock and rolla

SUN Studio Memphis
Sun Records Studio w Memphis.

Część muzeum jest poświęcona wytwórni muzycznej Sun Records w Memphis. To miejsce, w którym narodził się rock & roll, a swoje największe hity nagrywali: Johnny Cash, Roy Orbison (Oh, Pretty Woman), Elvis Presley i Jerry Lee Lewis ( great balls of fire). Sun Records Studio zobaczyliśmy podczas naszej wycieczki do Memphis, wygląda tak, jakby muzycy wszech czasów mieli za chwilę wrócić do swoich instrumentów.

Kwartet za milion dolarów

Johnny-Cash-Museum-Nashville.perkins
Johnny-Cash-Museum-Nashville.SUN-Record-Company

Cash napisał w swojej autobiografii, że tego dnia pierwszy pojawił się w Sun Studio, żeby posłuchać sesji nagraniowej Carla Perkinsa, który miał już na koncie przebój „ Blue Suede Shoes ”.

Obecny był także 21-letni Elvis Presley, najbardziej znany z całej czwórki, oraz Jerry Lee Lewis.

Sesja stanęła i wszyscy zaczęliśmy się śmiać i sobie docinać. Elvis usiadł do fortepianu, śpiewaliśmy znane każdemu z nas piosenki gospel.

Pojawił się Jerry Lee Lewis, ale doskonale pamiętam, kiedy Elvis zaprosił go do fortepianu, a ten zaczął śpiewać, powalił mnie.

Okazał się tak znakomity, że kolejną rzeczą, jaką pamiętam, jest to, że Elvis z dziewczyną sobie poszli. nikt, nawet Elvis, nie chciał występować po Jerrym Lee.

Johnny Cash. Autobiografia.
Johnny-Cash-Museum-Nashville.kwartet-za-milion-dolarow

Spontaniczne jam session zostało zarejestrowane, a w prasie ukazało się zdjęcie podpisane „Kwartet za milion dolarów”W muzeum zobaczyłam zdjęcie ze słynnej sesji z podpisami Johnny 'ego Casha, Lewisa i Carla Perkinsa.

Jerry Lee Lewis i muzeum w Ferriday

Jerry Lee Lewis House

Z całej czwórki najdłużej żył Jerry Lee Lewis, znany jako Killer. Zmarł 28 października 2022 roku w wieku 87 lat.

Pojechaliśmy pod jego dom w Nesbit w stanie Mississippi, znany jako Lewis Ranch. Gdyby Jerry był wtedy w środku, mielibyśmy szansę na spotkanie, bo podobno często zapraszał wielbicieli do środka. Brama była zamknięta, ale przed wejściem stoi tablica, która przypomina o jego największych przebojach.

Jerry Lee Lewis House.1

Za to zobaczyliśmy bardzo sympatyczne muzeum w Ferriday w Luizjanie, gdzie się urodził i posłuchaliśmy ploteczek. W muzeum wspominano też jego trzecią żonę, Myrę Gale Brown, która była jego kuzynką i miała zaledwie 13 lat, kiedy wziął z nią ślub. Ten skandal na lata zatrzymał jego karierę, bo stacje radiowe przestały grać jego muzykę.

Ferriday Jerry Lee Lewis Museum.9

Podobnie jak Johnny Cash, Jerry również stracił brata w dzieciństwie. Jego młodszy brat Elmo zginął w wypadku, co było jednym z tych rodzinnych dramatów, które wracały w opowieściach i mocno wpłynęły na jego dorastanie.

Muzeum Jerry’ego Lee Lewisa w Ferriday to małe, lokalne miejsce prowadzone przez ludzi, którzy naprawdę pamiętają jego rodzinę i początki kariery. W środku są pamiątki z czasów, kiedy dorastał w Luizjanie: stare zdjęcia, instrumenty, nagrania i historie o tym, jak młody Jerry grał na pianinie w kościele, zanim stał się jednym z najbardziej wybuchowych artystów rock and rolla.

To właśnie tutaj można zobaczyć, jak wyglądało jego dzieciństwo w Ferriday, zanim trafił do Sun Records i zanim świat poznał Great Balls of Fire.

Carl Perkins twórca Blue Suede Shoes

Carl Perkins był jednym z najważniejszych muzyków Sun Records, choć dziś mówi się o nim mniej niż o Elvisie czy Cashu. To on stworzył „Blue Suede Shoes”, jeden z pierwszych wielkich hitów rockabilly, zanim piosenka trafiła do Elvisa. Perkins miał w sobie tę samą surowość i prostotę, która łączyła całą czwórkę — muzyka wyrastająca z biedy, pracy na farmie i kościelnych melodii.

Jego kariera mogła być jeszcze większa, ale poważny wypadek samochodowy w 1956 roku zatrzymał go na długie miesiące, dokładnie wtedy, gdy zaczynał zdobywać popularność. Mimo tego został ikoną rockabilly i jednym z filarów słynnego „Kwartetu za milion dolarów”.

Roy Orbison

Roy Orbison był sąsiadem Johnny’ego Casha i jednym z najbardziej charakterystycznych głosów tamtej epoki. Jego życie prywatne było jednak naznaczone tragediami. Najpierw w wypadku motocyklowym zginęła jego żona Claudette, a kilka lat później w pożarze domu stracił dwóch synów. Mimo tych dramatów nagrywał dalej, tworząc jedne z najbardziej poruszających ballad w historii muzyki. Zmarł nagle na zawał serca w wieku 53 lat

Narkotyki i droga ku samozniszczeniu

Cash grał 300 koncertów rocznie, i według przyjaciół zmierzał do samozniszczenia. Lekarze przepisywali amfetaminę bez ograniczeń, jeśli ktoś powiedział, że musi bardzo długo prowadzić samochód. Dopiero na początku lat sześćdziesiątych wprowadzono ograniczenia w przepisywaniu recept, ale dla wielu ludzi było już za późno.

Pewnego dnia niezbyt przytomny Cash miał wypadek w Kalifornii, van przewrócił się, wylała się benzyna, a trawa zajęła się ogniem. Spłonął wielki obszar lasu, przez co wyginęła prawie cała populacja kondorów. Musiał zapłacić odszkodowanie w wysokości miliona dzisiejszych dolarów.

June Carter – miłośc życia Johnn’ego Casha

Ryman Auditorium Nashville

Kiedy Johnny miał 18 lat pojechał z wycieczką szkolną do Nashville. Wtedy pierwszy raz zobaczył June Carter z balkonu Ryman Auditorium. Sześć lat później spotkali się w tym samym miejscu, tym razem za kulisami. Zaczepił ją- Kiedyś weźmiemy ślub. Nie mogę się doczekać- roześmiała się.

Ryman miało tradycję, było prawdziwym domem muzyki country, samym centrum najbardziej autentycznych zdarzeń i najprawdziwszych ludzi.

Johnny Cash. Autobiografia.
Johnny-Cash-Museum-Nashville.wystawa

W latach sześćdziesiątych rodzina Carterów koncertowała razem z Cashem. June była mężatką z dwojgiem dzieci, a Johnny nadal był mężem Vivian.

Wychowywałem się na Carter Family. Od początku, od 1927 roku ich muzyka wypełniła eter Południa (oraz wszędzie indziej).

Trudno jest przecenić znaczenie Carterów oraz ich wpływ na amerykańską muzykę country, folk i pop.
stali się pierwszymi wielkimi gwiazdami muzyki country.

Johnny Cash. Autobiografia.

Tennessee Three

June Carter już jako dziewięciolatka wyruszyła w trasę z rodzinną kapelą. Grała na mandolinie, gitarze i bandżo. Jej pierwszym mężem był Carl Smith, znany muzyk country. Nie chciała rezygnować z muzyki, więc Carl ją zostawił, bo nie mógł znieść jej popularności.

Nienawidziła narkotyków, a Johnny brał coraz więcej, żeby zasnąć, i żeby potem wyjść na scenę. Spuszczała w toalecie wszystkie tabletki, które u niego znajdowała. Pewnego razu jak zawsze zaśpiewali w duecie „Jackson” i obudzili się razem.

Potem June przez kilka tygodni nie odbierała telefonów od Casha, a on demolował pokoje hotelowe i zatracał się w narkotykowych ciągach. Dom nad jeziorem, wsparcie rodziny Carterów i wiara, pomogły Cashowi wyjść z nałogu.

Ring of Fire i ślub

June porównała tę trudną, niosącą ból miłość do kręgu ognia. To właśnie z jej wewnętrznego konfliktu, uczucia, które jednocześnie przyciągało i raniło, narodził się tekst „Ring of Fire”. Piosenkę napisała wspólnie z Merle’em Kilgore’em, a pierwszą wersję nagrała jej siostra, Anita Carter, w 1962 roku. Rok później Johnny Cash stworzył własną interpretację, która w 1963 roku trafiła na szczyt listy country i stała się jednym z jego największych przebojów.

Johnny Cash kolejny raz oświadczył się June w 1968 roku w Londonie, kiedy znowu śpiewali w duecie „Jackson”. Pobrali się kilka tygodni później.

Przeżyli razem prawie 35 lat, odeszli w tym samym roku, June w maju 2003 r., a Johnny wrześniu. Kto oglądał „Spacer po linie” wie z czym musieli się zmagać. W prawdziwym życiu Johnny jeszcze kilka razy wracał do nałogu.

W muzeum Johnny’ego Casha w Nashville stała kartka z życzeniami, oparta o wazon z kwiatami.

Wszystkiego najlepszego Księżniczko,

Jesteśmy coraz starsi i przyzwyczailiśmy się do siebie. Potrafimy czytać sobie nawzajem w myślach. Bez pytania wiemy, czego chce druga osoba. Czasami trochę się na siebie denerwujemy. Może czasami nie potrafimy docenić tego, że mamy siebie

.Ale raz na jakiś czas, w takie dni jak dzisiaj, rozmyślam o tym, jak jestem szczęśliwy, że mogę dzielić życie z najwspanialszą kobietą, jaką kiedykolwiek poznałem. Wciąż mnie fascynujesz i inspirujesz.

Cały czas zmieniasz mnie na lepsze. Jesteś obiektem moich pragnień, powodem numer jeden, dla którego żyję. Kocham cię bardzo mocno.

Johnny Cash w dniu 65 urodzin June.

„Spacer po linie”

Taniec-na-linie-Johnny-Cash

W 2005 roku powstał film „Spacer po linie”. Joaquin Phoenix otrzymał nominację, a Reese Witherspoon Oscara za najlepszą rolę pierwszoplanową. Film pokazał ich historię bez upiększeń, z całą surowością życia w trasie i walką Casha z nałogami. Dla wielu widzów to właśnie ta ekranizacja stała się pierwszym spotkaniem z jego muzyką i z June Carter, która w filmie jest tak samo magnetyczna jak w rzeczywistości.

Johnny-Cash-Museum-Nashville.Walk-The-Line

Johnny Cash-Man in Black.

Dlaczego zawsze ubieram się na czarno?

Szczerze mówiąc, wcale nie zawsze. Kiedy nie znajduję się w świetle reflektorów, noszę to, co mi się podoba. Na scenie trzymam się czerni z kilku powodów.

Pierwszym jest piosenka Man in Black, którą napisałem w 1971 roku. Miałem wtedy swój program w telewizji i tak wielu dziennikarzy zadawało mi pytanie numer dwa, że dostrzegłem możliwość odpowiedzi wraz z przekazem.

Noszę się na czarno, śpiewałem, „dla biednych
i ciemiężonych, żyjących bez nadziei, dla głodującej części miasta”. Napisałem ją „dla więźnia, który za zbrodnię musi spłacić dług.

Johnny Cash. Autobiografia.
Muzeum-Johnny-Cash-muzyka-w-kolejnych-latach-zycia (1)

Hello, I’m Johnny Cash

Johnny-Cash-Museum-Nashville.wszystkie-okladki

„Hello, I’m Johnny Cash”, wokalista zawsze w ten sposób rozpoczynał swoje występy.

Przejmował się losem źle traktowanych więźniów, stąd pomysł występów w murach więzienia, mających wprowadzić odrobinę rozrywki w życie skazańców. „Johnny Cash at Folsom Prison” uchodzi za jeden z najlepszych albumów nagranych na żywo.

W latach 70-tych miał swój program „Johnny Cash Show”. Gościł Louisa Armstronga, Raya Charlesa, Erica Claptona. Zaśpiewał w duecie z Bobem Dylanem.

Johnny-Cash-Museum-Nashville.plyty-i-okladki

Przez prawie 50 lat Johnny Cash napisał 1500 piosenek i sprzedał 50 milionów płyt. Magazyn Rolling Stone umieścił Casha na 31 miejscu listy najwybitniejszych muzyków wszech czasów. Jego głos i sposób opowiadania historii sprawiły, że trafił do zupełnie różnych odbiorców, od fanów country po słuchaczy rocka i folku.

Johnny Cash Museum Nashville.okladki plyt
Johnny-Cash-Museum-Nashville.okladki-2
Johnny-Cash-Museum-Nashville.mikrofony
Johnny-Cash-Museum-Nashville.muzyka-jpg

W muzeum zobaczyłam kostiumy sceniczne, odręczne teksty, sprzęt fotograficzny Casha, pamiętnik z 1981 roku z zapisanymi datami koncertów i setki innych pamiątek.

Johnny-Cash-Museum-Nashville.gabloty-z-kostiumami
Johnny-Cash-Museum-Nashville.wystawa-eksponatow
Johnny-Cash-Museum-Nashville.kowbojki
Johnny-Cash-Museum-Nashville.kostiumy

Johnny Cash w rolach filmowych

Artysta zagrał w wielu filmach i serialach telewizyjnych. Mogłam zobaczyć sceny z Columbo, Domku na prerii i Doktor Quinn, które oglądałam wiele lat temu. Cash pojawiał się na ekranie rzadko, ale zawsze w rolach, które pasowały do jego charakteru i tej surowej charyzmy, którą miał także poza sceną.

„American IV: The Man Comes Around”

Rok przed śmiercią w 2003 roku nagrał jeden ze swoich najpiękniejszych albumów „American IV: The Man Comes Around”.

To właśnie ta piosenka sprawiła, że zainteresowałam się Cashem. Seria „American Recordings” zawiera sześć płyt, na których są stare piosenki, a także nowe wersje hitów U2, Depeche Mode i oczywiście „Hurt” Nine Inch Nails.

Gości żegna teledysk, na którym Johnny Cash śpiewa cover piosenki zespołu Nine Inch Nails pt. „Hurt”. Nagrał go pół roku przed śmiercią w swoim domu w Hendersonville.

„Puściłem sobie teledysk i… wow. Cisza, gęsia skórka, łzy cieknące po policzku. Wow. Poczułem się, jakbym stracił dziewczynę. To już nie jest moja piosenka, tylko jego”.

REZNOR, LIDER NINE INCH NAIL.

Artysta żałuje za swoje grzechy, gdyby mógł cofnąć czas, poszedłby inną drogą. Nadmierne ambicje i pogoń za pieniędzmi wciągają równie mocno jak narkotyki, i człowiek traci to, co jest w życiu najważniejsze.

Widać migawki z ważnych chwil w życiu muzyka, jego figlarny uśmiech i energię. Zbliżenia zniszczonej twarzy i przejmujący chropowaty głos sprawiły, że poczułam żałobę i bunt, że wszystko się kiedyś kończy. Koniec muzealnej trasy oznacza kres życia artysty.

Hendersonville — dom nad jeziorem Old Hickory

Johnny-Cash-Home-200-Caudill-Drive-in-Hendersonville-Tennessee

Teledysk nakręcono w domu Cashów w Hendersonville nad jeziorem Old Hickory.

Dom był tak zaprojektowany, żeby powstały cztery okrągłe pokoje z widokiem na jezioro. Po drugiej stronie ulicy mieszkali rodzice Johnny’ego, sąsiadem był Roy Orbison.

Zdjęcie jest przymocowane do oryginalnej ściany budynku, dom niestety spłonął kiedy nowy właściciel, Barry Gibb z Bee Gees, prowadzał prace remontowe.

Patsy Cline Museum — druga atrakcja w tym samym budynku

Johnny-Cash-Museum-Nashville.wejscie

W tym samym budynku znajduje się Patsy Cline Museum. Jest uznane za najlepsze muzeum muzyczne w Stanach Zjednoczonych. O królowej country usłyszałam dopiero w Tennessee, jest uwieczniona w wielu miejscach.

Zaczęła występować w wieku 14 lat i chociaż nie potrafiła czytać nut, była muzycznym geniuszem. 5 marca 1963 roku Patsy Cline zginęła w wypadku lotniczym, miała dopiero 30 lat. Postać Patsy jest uwieczniona w mieście w wielu miejscach.

Johnny Cash Kitchen — gdzie zjeść w Nashville

Johnny-Cash-restauracja-w-Nashville

Kolację zjedliśmy w Johnny Cash Kitchen. Cash wspomniał w autobiografii, że podczas podróży najbardziej brakowało mu smażonego kurczaka, kukurydzianego chleba i smażonej okry. Spróbowałam tam zapiekanki ze słodkich ziemniaków z pekanową posypką, na którą podałam przepis w „Sekretach Blue Willow”.

Johnny Cash okolice muzeum 1

Czy muzeum Johnny’ego Casha ma oryginalne eksponaty, czy głównie współczesne instalacje?

Muzeum ma sporo oryginalnych rzeczy: ubrania, instrumenty, rękopisy, listy, nagrania i przedmioty osobiste. Są też współczesne instalacje, ale nie dominują.

Czy w muzeum można zobaczyć coś związanego z jego życiem prywatnym?

Tak, jest kilka ekspozycji pokazujących jego relacje rodzinne, w tym rzeczy związane z June Carter i rodziną Carterów.

Czy muzeum pokazuje nagrania z koncertów w więzieniach?

Tak, są fragmenty nagrań i zdjęcia z Folsom i San Quentin, bo to jeden z najważniejszych momentów jego kariery.

Czy muzeum Johnny’ego Casha jest częścią większej trasy muzycznej po Nashville?

Tak, wiele osób łączy je z Sun Studio, RCA Studio B, Country Music Hall of Fame i domem Patsy Cline. To naturalny punkt na muzycznej mapie miasta.

Czy w muzeum można zobaczyć jego instrumenty?

Tak, część instrumentów jest na ekspozycji, choć najważniejsze pamiątki muzyczne Casha są rozproszone między różnymi muzeami w USA.

Godziny spędzone w muzeum były intymną wędrówką po życiu Johnny’ego Casha, od dzieciństwa po jego ostatnie chwile. Silnie czułam jego obecność, bo piosenki wyznaczały przełomowe momenty, a filmy pokazywały starzejący się uśmiech. Obsiadały mnie nieproszone refleksje o ulotności ludzkiego życia. Wyobraziłam sobie swój kącik wspomnień, co czeka na końcu?

Ucieszyłabym się, gdyby udało mi się przekazać dalej moją sympatię do Johnny’ego i jego muzyki.

Jeśli lubicie muzyczne wspomnienia, to zapraszam do wpisu o Leonardzie Cohenie, o muzykach z zespołu R.E.M. i o Bobie Marleyu.

Zapraszam do obserwowania.

Może Ci się spodobać

6 komentarzy

Olga Jawor -

Pięknie sie tak kimś lub czymś zafascynować. Cudownie jest dać sie pochłonąc jakiemuś tematowi i wchodzić w niemu coraz głębiej i głębiej, niby do zaczarowanemu sezamu, który nie ma końca, w którym sami zaczynamy sie czuć niby postać z jakiejś opowieści, jakbyśmy zyli tu i teraz, ale i tam, kiedyś, wielowymiarowo, w całej pełni. Cieszę się, Marylko, że doznajesz teraz takich uczuć, że ta fascynacja jest Twoją łodzią, dzieki której żeglujesz po bardzo dalekich oceanach i nie dajesz sie pochłonąc mgle ani sztormom. Jesli jesteśmy silni wewnetrznie, jesli mamy w sobie całe światy, to przecież nikt nam nie moze zabrać naszego swiata. Jesli potrafimy czuć całym sercem i iśc za swoim światłem przewodnim, to będziemy za nim iść niezależnie od przeszkód na drodze, niezależnie od wyzwań, które szykuje dla nas los.
Do m.in takich konkluzji doszłam po przeczytaniu Twego postu o Johnym Cashu. Żył pełnią. szedł za głosem swego serca. Dawał z siebie tyle, ile tylko mógł, nie bojąc sie siebie, nie wstydzac sie siebie, będąc szczerym, otwartym, prawdziwym. Inni to czuli i chyba dlatego On będzie zawsze żywy w ich sercach.
Będę wracała do tego Twojego postu, bo muszę posłuchać tych piosenek, żeby zanurzyc sie głębiej, w te odczucia, w tę wielowymiarowosć.
Dziekuje za piękny tekst i Twoją szczerosć, Marylko.
I pozdrawiam Cię z przyjaźnią, wszystkiego, czego sama pragniesz, zycząc Ci na nowy Rok.
P.S. Od dawna lubię piosenke śwpiewana przez Patsy Cline „Crazy”. Lubęe, choć zawsze wyciska mi łzy z oczu.Ale chyba dobrze jest czasem pozwolić płynąc łzom…

odpowiedz
Maria -

Witaj Olu w Nowym Roku:) Bardzo lubię wchodzić do zaczarowanych sezamów, odkrywa się o wiele więcej niż się zakładało i zupełnie co innego.To jedyna możliwa podróż w czasie, a przygoda z Cashem przeniosła w lata 50-te na amerykańskiej prowincji. Chyba nic się tam nie zmieniła, nadal straszą przewody elektryczne na drewnianych słupach ( nawet pod domem Sandry Bullock), wciąż podają to samo jedzenie w uroczo obskurnych barach. Wielka tekturowa postać Johnny’ego u „bram miasta” i wizerunki Patsy Cline, jakoś tak łapią za serce. Johnny bardzo pięknie mówi o wszystkich ludziach z którymi pracował, przyznaje się do swoich błędów, jest dumny z dzieci, Vivian opublikowała swoje wspomnienia za jego zgodą, bardzo go lubię. Wizytę w muzeum przeżyłam mocno i długo nie mogłam ochłonąć spacerując po ulicach rozśpiewanego Nashville. To miasto zasługuje na jeszcze jeden wpis. Dziękuję Ci kochana Olu za życzliwość, przyjazn i zyczenia. Takie są najlepsze, zyczę Ci spełnienia zapomnianych marzeń:)

odpowiedz
Mokka -

Mario, prowadzisz czytelnika przez meandry życia chłopca, młodzieńca, dojrzałego mężczyzny, aż do jego starości. Czarny facet, jakim chciał się sam widzieć Johnny Cash w Twoich oczach jest przede wszystkim wrażliwym człowiekiem. Jego muzyka to on sam, w pewnym momencie staje się jego życiem. Wczoraj już przesłuchałam utwory, które zamieściłaś i jakoś potem nie mogłam słuchac nic współczesnego. Za dużo było kombinowania… Autentyczność bije tak samo z twarzy Casha, jak z jego głosu, kiedy śpiewa. Nawet wtedy, kiedy był zagubiony, czy zakochany, czy już wiekowy pozostawał spójny w odbiorze. Przyznaję, że dzięki Tobie dowiedziałam się o nim dużo więcej, poczułam więcej… Z tego kwartetu za milion dolarów najlepiej znany mi jest Elvis Presley, choć teraz uświadomiłam sobie, że Johnny Cash miał to coś, co wyciska łzy wzruszenia, a nie histerii. Kiedyś lata temu wygrałam zakład i koleżanka musiała mi odstąpić plakat Elvisa naturalnej wielkości. Prezent od brata, który prenumerował jakąś gazetę w RFN, bo co tydzień drukowali jeden fragment. Można było złożyć idealnego piosenkarza w dżinsach w charakterystycznej pozie. To tak mi się nasunęło, kiedy wędrowałam z Tobą po muzeum. Nie zawsze rozumiałam taką fascynację przedmiotami, które posiadali znani ludzie, ale energia w nich dżemie. Jest coś takiego, że chce się na nie patrzeć, bo tworzą też naszą historię. Ich emocje czesto były świadkiem naszych własnych przeżyć… Mario, potrafisz z własciwą sobie wrażliwością wyłapać sedno tego o czym piszesz. Nie zawsze jest to powiedziane wprost, ale czarny facet dzieki Tobie odkrył dla mnie twarz chłopca na polu bawełny, jak też wielkiego artysty.
Życzę Ci równie wspaniałych wpisów na blogu w 2021 Roku!

odpowiedz
Maria -

Miło Cię tu znowu widzieć Marto:) To jest takie niezwykłe muzeum, ze nie mozna powstrzymać wzruszenia. Cieszę się, ze posłuchałaś piosenek Johnny’ego, jego głosy jest określany jako barytonowy bas i ta gitara, kto się dobrze wsłucha, nie powie, ze nie lubi muzyki country. Musiałam zrezygnować z wielu szczegółów jego życia, polecam gorąco jego :Autobiografię”, bardzo przyjemnie się czyta. Ja też się dziwiłam, że przetrwał każdy istotny karteluszek, że pierwsza zona zachowała wszystkie listy, te szklane kulki z dzieciństwa. No właśnie przez czyjeś wspomnienia i przełomowe punkty w życiu zaczynamy myśleć o swoich doświadczeniach, uczyć się na błędach i sukcesach innych. Być może przeceniasz moją wrażliwość, ale bardzo dziękuję za miłe słowa. Życzenia w blogowaniu przygarniam z radością, bo mam masę cudnych rzeczy do opisania. Tobie również życzę jeszcze lepszych wpisów i wszystkiego dobrego:)

odpowiedz
Małgosia z Akacjowego Bloga -

Marylko nigdy nie byłam wielbicielką muzyki country, ale oczywiście J. Cash’a znam i z przyjemnością przeczytałam cały wpis. Bardzo ciekawy! osoby utalentowane i sławne często płacą wysoka cenę w życiu prywatnym za to jak żyją i jaki sukces osiągają. 300 koncertów rocznie to nadludzki wysiłek. Był wyjątkowo „pracowitym” i płodnym artystą. Marylko wszystkiego najlepszego na ten Nowy Rok. Niech będzie udany, pełen pozytywnych wrażeń i ciekawych podróży :) Pozdrawiam serdecznie

odpowiedz
Maria -

Tak to jest, ze myślimy, ze coś nie jest dla nas, dopóki tego nie poznamy. Ja dopiero w Nashville dowiedziałam się co to jest Rockabilly i Bluegrass i się zachwyciłam. Masz rację, wielki talent i pasja wymagają poświęcenia, dlatego Johnny nie był odpowiednim mężem dla Vivian. Napisała swoje własne wspomnienia za zgodą Casha, i właśnie powstał dokument- My Darling Vivian. Dziękuję za piękne życzenia, Tobie Małgosiu także życzę cudownych podróży, pozdrawiam serdecznie.

odpowiedz

Zostaw komentarz