Wspinaliśmy się po stopniach i tarasach na kolejne poziomy wtajemniczenia. Świątynia Borobudur otwierała się jak magiczny sezam. Noc była jasna, słyszałam ciężkie oddechy wędrowców i rozmowy w wielu językach. Widowisko …
Tag:
Wspinaliśmy się po stopniach i tarasach na kolejne poziomy wtajemniczenia. Świątynia Borobudur otwierała się jak magiczny sezam. Noc była jasna, słyszałam ciężkie oddechy wędrowców i rozmowy w wielu językach. Widowisko …